fbpx

5 rzeczy, które powiedziałabym sobie jako dziecku

Bycie dzieckiem nie jest proste. Pierwsze lata życia wypełniają liczne znaki zapytania. Z jednej strony beztrosko smakujemy świat, a z drugiej niewiele z niego rozumiemy. Mimo że jesteśmy duzi ciałem, to w środku każdego z nas wciąż jest cząstka dziecka. Dziś chcę pochylić się właśnie nad tą małą dziewczynką, którą byłam kilkanaście, może nawet kilkadziesiąt lat temu. Jakie pięć rzeczy powiedziałabym sobie jako dziecku?

Masz prawo czuć to, co odczuwasz

Nie płakać i nie marudzić. Masz być grzeczna, czyli przezroczysta emocjonalnie. Ani krzykliwie radośna, ani do głębi smutna. A przecież w masz w sobie mnóstwo energii, której nie sposób powstrzymać. Wszystko z Tobą w porządku, jeśli czasami jest Ci smutno, choć nie wiesz dlaczego. Albo jeśli cieszysz się, choć przed chwilą wydarzyło się coś niepokojącego. Twoje problemy są ważne, nawet jeśli dorośli mówią inaczej. Masz prawo zabierać głos i być wysłuchaną, nawet jeśli nie potrafisz powiedzieć dokładnie tego, co chcesz i tak jak chcesz. Nie potrafisz jeszcze właściwie reagować na swoje emocje, ale kiedy jak nie teraz masz się tego nauczyć. Dopiero poznajesz siebie. Osobę, która będzie Ci towarzyszyć przez całe życie.

Twoje życie może być szczęśliwe

Czy wiesz, że Twoje pochodzenie czy wychowanie nie sprawia, że Twoja przyszłość będzie nieszczęśliwa? To od Ciebie zależy, jak wiele zabierzesz z domu rodzinnego do dalszego życia. Niektórych rzeczy pozbędziesz się szybko, a niektóre zostaną z Tobą dłużej. Nie wiń siebie za to, że Twój rodzinny dom wygląda inaczej niż tego chcesz. To nie musi wpływać na to, jak będzie wyglądać Twoja przyszłość. Nawet jeśli nie jest Ci teraz łatwo, to nie nosisz na sobie żadnego piętna. Spełniaj marzenia i rozwijaj pasje. Nie poddawaj się, nawet jeśli od razu Ci nie wychodzi. Masz wiele talentów, które warto rozwijać, nie po to by popisać się przed innymi, ale dla siebie.

Nie trać czas na przejmowanie się opinią innych

Większości osób, które mijasz na szkolnym korytarzu, nie spotkasz nigdy więcej w swoim życiu. Toksyczne relacje i wyśmiewanie się w grupie rówieśników nie oznaczają, że coś jest z Tobą nie tak. Twoi znajomi, podobnie jak Ty, nie potrafią sobie radzić z emocjami. Jesteś najłatwiejszym celem, by mogli się ich pozbyć. Ich opinia przestaje być ważna, gdy pójdziesz do innej szkoły lub zaczniesz dorosłe życie. Jednocześnie wciąż przejmując się tym, co mówią o Tobie inni, nie wykorzystujesz czasu na robienie rzeczy, które naprawdę lubisz. Rozwijaj się i spędzaj czas z osobami, które są wartościowe. Kto wie, może właśnie teraz budujesz przyjaźnie na lata?

Wcale nie musisz wiedzieć, kim chcesz być w przyszłości

Gdy po raz kolejny dorośli pytają Cię, kim chcesz być, gdy dorośniesz, nie musisz odpowiadać. Nawet jeśli stoisz przed wyborem szkoły lub kierunku studiów, wciąż możesz nie wiedzieć, czemu chcesz poświęcić życie. Nie kieruj się presją rówieśników i nie kalkuluj. Zajmuj się tym, co sprawia Ci radość i otaczaj się osobami, które mają podobne zainteresowania. Nie każdy może pochwalić się historią o tym, że od dziecka marzył o tym by być kimś i konsekwentnie do tego dążył. To dobrze brzmi, ale większość Twoich rówieśników będzie robić zupełnie co innego w dorosłym życiu, niż to, o czym marzyło jako dziecko. To normalne, więc nie martw się tym, co będzie za kilka lat, bo jeszcze nie wiesz, jak będzie wyglądał wtedy świat.

Nie musisz bać się dorosłości

Jeśli przeszkadza Ci bycie dzieckiem, to nic złego. Wcale nie jest prawdą to, że dzieciństwo jest pięknym czasem, a dorosłości należy się obawiać. Wręcz przeciwnie, jako dorosły możesz tak samo realizować swoje pasje. Przeżyjesz mnóstwo pięknych chwil i otrzymasz więcej narzędzi do spełniania marzeń. Będziesz też lepiej rozumieć siebie. Z każdym rokiem będziesz lepiej znać swoje potrzeby i będziesz mieć możliwość o nie zadbać. Nie będziesz też sam. Twoje relacje będą coraz lepiej dopasowane do tego, jaka jesteś. W końcu Twoja dorosłość nie będzie wyglądać tak jak u rodziców czy dziadków. Każde pokolenie żyje w innych czasach, które będą tworzyć Ty i Twoi rówieśnicy.

Wciąż trudno mi zrozumieć, dlaczego dzieciństwo tak bardzo determinuje zdecydowaną większość naszego dorosłego życia. Mamy w sobie takie kotwice w pamięci, które utrudniają płynięcie dalej. Pamiętamy wyraźnie niektóre momenty, z pozoru nieistotne, ale zapisane emocjami w naszej pamięci. Dopóki nie podniesiemy ich, będziemy wciąż powielać schematy przekazane w sztafecie pokoleniowej. Żeby nie przekazywać tej pałeczki dalej, zadbaj o dziecko, które masz w sobie. Domknij, to co niedomknięte, zaklej, to co poranione, otrzep kurz wspomnień i rusz dalej. A Ty, co byś powiedział/ła sobie jako dziecko?

Chcesz przeczytać więcej moich przemyśleń na Życiowo? Zajrzyj TUTAJ
Spodobał Ci się wpis? Skomentuj, polub, udostępnij. Możesz też postawić mi wirtualną kawę 🙂

Zapisz się do NEWSLETTERA, by otrzymać jeszcze więcej treści pełnych spokoju.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 komentarze “5 rzeczy, które powiedziałabym sobie jako dziecku”