fbpx

Ciasto czekoladowe ze śliwkami

Gdy byłam mała, w sklepie ze słodyczami były cukierki w różnych smakach i cenach. Jedne z droższych i przy okazji cięższych były śliwki w czekoladzie. Mało kto kupował je, by rozdać dzieciom z okazji urodzin, ale gdy pojawiały się na stole czuć było, że w tym dniu jest coś wyjątkowego. Zainspirowana tym smakiem upiekłam ciasto czekoladowe ze śliwkami.

Składniki:

1,5 szklanki mleka
1 tabliczka gorzkiej czekolady
1 szklanka cukru
2 łyżeczki cynamonu
4 jajka
200 g masła
1,5 szklanki mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 opakowanie suszonych śliwek (do dekoracji)

Przygotowanie:

  1. Mleko podgrzewaj, dodając masło, cynamon i czekoladę (najlepiej rozdzieloną na kostki, aby szybciej się rozpuściła). Gotuj ją kilka minut na wolnym ogniu, mieszając masę, aż stanie się lekko gęsta (podobna do gorącej czekolady).
  2. Całość odstaw do wystudzenia w chłodne miejsce.
  3. Jajka ubij z cukrem na jasną puszystą masę.
  4. Mąkę z proszkiem do pieczenia wymieszaj dokładnie w oddzielnej misce.
  5. Do wystudzonej masy czekoladowej delikatnie wmieszaj jajka ubite z cukrem.
  6. Na koniec dodaj mąkę z proszkiem do pieczenia i wymieszaj tylko do połączenia składników.
  7. Całość przełóż do wyłożonej papierem do pieczenia blachy (u mnie tortownica 23 cm średnicy), a na wierzchu ułóż śliwki.
  8. Piecz ciasto w temperaturze 180 stopni bez termoobiegu przez ok. 50 minut do „suchego patyczka”.

Wbrew pozorom ciasto jest proste i należy do tych, które trudno zepsuć. Jest ciężkie i wilgotne w środku. śliwki lubią się zapadać podczas pieczenia, więc aby zachować dekoracyjny wygląd, możesz delikatnie posypać je mąką od spodu. Ilość cukru i cynamonu są bardzo umowne i zależą od waszych preferencji, dlatego jeśli lubicie bardziej gorzkie ciasta, śmiało możecie zmienić proporcje.

Udanych wypieków!

Chcesz przeczytać więcej moich przemyśleń na Życiowo? Zajrzyj TUTAJ
Spodobał Ci się wpis? Skomentuj, polub, udostępnij. Możesz też postawić mi wirtualną kawę 🙂

Zapisz się do NEWSLETTERA, by otrzymać jeszcze więcej treści pełnych spokoju.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *