fbpx

Góra Antonia

Gdy kilka lat temu przeprowadziłam się do Rudy Śląskiej, nie znałam dobrze tego miasta. Po pierwszym treningu biegowym na nowej trasie stwierdziłam, że mieszkam w górach. Bardzo północnych, ale już górach. Minęło sporo miesięcy zanim dowiedziałam się, że zakwasy w nogach nie mogły się mylić. Jest i ona, góra Antonia!

Odkryłam ją jako jedno z wielu ciekawych miejsc podczas ubiegłorocznego wyzwania „rowerowy sierpień”, gdy codziennie odwiedzałam nowe miejsca na dwóch kołach. Była to moja najbliższa wyprawa rowerowa, ale ostatni podjazd dawał w kość. Małe kamyczki i krótka, dość kręta i wąska ścieżka prowadząca na szczyt. A tam można było zobaczyć panoramę miasta razem z objaśnieniem najważniejszych punktów na tabliczce informacyjnej.

Góra Antonia zlokalizowana jest w dzielnicy Wirek w Rudzie Śląskiej na terenie hałdy pocynkowej. Odpowiednio dobrane gatunki roślin przyczyniają się do tego, że metale ciężkie nie wydostają się na zewnątrz. Jest to największy tego typu obszar w Polsce, który został zrewitalizowany i obecnie tworzy bezpieczną przestrzeń. Na terenie góry Antonii oprócz punktu widokowego znajdują się ławki, leżanki, siłownia na świeżym powietrzu, place zabaw, a nawet miejsce do grillowania.

Góry Antonii nie znajdziecie w atlasie geograficznym. Nikt też wam nie przybije pieczątki za zdobycie szczytu. Jest to góra tylko z nazwy, ale dostępna dla każdego. Można wybrać się tam na spacer, trening albo plener fotograficzny. Za pierwszym razem akurat trafiłam na piękny zachód słońca, którego mój telefon nie potrafił uchwycić, ale co pamiętam to moje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *