fbpx

Idź być rowerzystą gdzie indziej

Kupujesz rower i zaczynasz planowanie pierwszej wycieczki. W mieście oddano ostatnio dwie drogi rowerowe, jest też kilka starszych ścieżek. Świetna sprawa. Nie będziesz jeździć ulicą jak inni. Przecież nic tak nie wkurza kierowcy jak jeden wąski pas, podwójna ciągła i rowerzysta na podjeździe.

Zakładasz więc kask, wsiadasz na swoje nowe i jeszcze czyste dwa kółka i kręcisz swój pierwszy kilometr, a za nim kolejne. Po powrocie do domu nie unosisz się zachwytem nad tymi ścieżkami, które tak pięknie wyglądały zza okna samochodu. Zamiast tego bolą cię dłonie, tyłek, a wieczorem zaczynasz szukać amortyzatorów, mimo że nie wyjechałeś z centrum miasta. Witamy w świecie rowerzystów!

Mimo że lubię ścieżki rowerowe i mam kilka ulubionych, do których wracam, często jadę ulicą. Nie po to, by robić na złość kierowcy, który nie czuje się pewnie wykonując manewr wyprzedzania, ale z wielu innych powodów. Poniżej najważniejsze z nich.

1. Wysokie krawężniki

Ścieżki rowerowe tworzone są jako część chodnika, a nie drogi, mimo że rowerzysta porusza się znacznie szybciej niż pieszy. Zarówno wzdłuż ścieżek jak i na przejazdach rowerowych krawężniki sięgają kilku centymetrów. Zjazd z takiego betonowego uskoku jest nieprzyjemny, ale przede wszystkim niebezpieczny, gdy taki krawężnik oddziela ścieżkę od drogi.

2. Polbruk

Ścieżki rowerowe w Polsce nadal w bardzo wielu przypadkach wykonane są z polbruku. I jak jeszcze nowa dobrze wykonana ścieżka się obroni, tak po pierwszej zimie, a już na pewno kilku latach pojedyncze fragmenty ścieżki wynoszone są do góry. Kostka albo staje się luźna albo tworzy uskoki, które działają niczym progi zwalniające, tylko bez wcześniejszego ostrzeżenia w postaci znaków.

3. Krótkie odcinki donikąd

Ścieżki rowerowe zaczynają się i kończą często w losowych miejscach. Jeśli naprawdę potrzebujemy dojechać rowerem do konkretnego punktu, będziemy zmuszeni połączyć kilka krótkich odcinków przeplatanych z odcinkami w ruchu ulicznym. Czas trwania takiej wyprawy jest długi, a poziom zmęczenia ciągłym szukaniem połączeń do kolejnej ścieżki rowerowej w naszą stronę jest bardzo wysoki.

4. Przejazdy rowerowe i dołączanie się do ruchu

Zmuszenie rowerzysty do poruszania się razem z pieszymi jest nienaturalne ze względu na dużą różnicę prędkości. W teorii rowerzysta ma pierwszeństwo na przejeździe rowerowym, jednak w praktyce często kierowca dostrzega go w ostatniej chwili. Zdecydowanie bardziej naturalne jest śledzenie pojazdów na drodze z pierwszeństwem, gdy kierowca dojeżdża do skrzyżowania. Dodatkowo częste urywanie się ścieżki rowerowej w losowych momentach wymusza nienaturalne dołączanie się do ruchu przez rowerzystę. I to nie raz, wjeżdżając na drogę, ale wiele razy podczas jednego przejazdu.

5. Ostre zakręty i nienaturalny przebieg trasy

Rowerzysta poruszający się ścieżką rowerową musi nauczyć się skręcać pod kątem 90 stopni, jechać slalomem wśród barierek, drzew, przystanków i innych przeszkód. Często takim akrobacjom towarzyszy przecięcie drogi rowerowej z chodnikiem, gdzie mogą znaleźć się piesi. Wymusza to zmniejszenie prędkości i utrudnia wymijanie się dwóch rowerzystów.

6. Brak wjazdu na ścieżkę rowerową

Często jest tak, że rowerzysta jedzie przez dłuższy czas ulicą, a gdy w końcu pojawia się ścieżka, nie ma możliwości swobodnego wjazdu na nią. Dochodzi wówczas do sytuacji, że rowerzysta jedzie ulicą wzdłuż ścieżki, nie mogąc na nią wjechać. Zdarza się też tak, że ścieżka jest wyznaczona w obu kierunkach, ale tylko po jednej stronie drogi. Wówczas trudno jest bezpiecznie na nią wjechać, przecinając wszystkie pasy drogi podczas skrętu w lewo bez skrzyżowania.

7. Wąska ścieżka z ruchem dwukierunkowym

Na szczęście nie jest to częsty problem, jednak nadal można spotkać ścieżki, które są tak wąskie, że dwa rowery z trudnością mogą się wyminąć. Najbardziej niebezpieczny wariant jest przy podjeździe/zjeździe, gdy jeden z rowerzystów jedzie z dużą prędkością. Wówczas budowa ścieżki wymusza hamowanie i mijanie się w bliskiej odległości od siebie, co stwarza ryzyko kolizji.

8. Zaparkowane samochody/spacerowicze

Problem zarówno pieszych jak i samochodów parkujących na ścieżkach rowerowych wynika z błędnego zrównania rowerzystów do pieszych zamiast pozostałych pojazdów na drodze. Ścieżka rowerowa znajduje się od strony ulicy, a więc na tej części chodnika, gdzie zwykle parkują auta. Z kolei idąc chodnikiem, łatwo jest wejść na ścieżkę, ponieważ jest w tej samej płaszczyźnie co chodnik. Na pasach rowerowych wzdłuż jezdni nie spotkałam się ze spacerującymi rodzinami, ponieważ są one traktowane jako część drogi, a nie część chodnika.

9. Zgarnianie liści i śniegu z chodnika na ścieżkę rowerową

Jesienią wiele ścieżek pokryta jest warstwą liści. I nie wynika to z tego, że nikt nie zdążył ich jeszcze uprzątnąć. Wręcz przeciwnie, zostały one zamiecione z chodnika właśnie na ścieżkę. Na podjazdach utrudnia to jazdę rowerem, a na zjazdach stanowi niebezpieczeństwo utraty przyczepności. Szczególnie, gdy taka sterta liści jest mokra lub pokryta błotem, a my jedziemy na zwykłą miejską przejażdżkę. Analogiczna sytuacja jest ze śniegiem, który przenoszony jest z chodnika na ścieżkę.

10. Brak objazdów podczas remontów

Gdy jest remont ulicy lub inne tymczasowe utrudnienie w ruchu ulicznym, wskazywany jest objazd. Gdy remont jest na ścieżce rowerowej, brakuje jakiegokolwiek ostrzeżenia wcześniej ani możliwości objazdu. Jeśli jest możliwość ominięcia przeszkody chodnikiem, można przymknąć oko, natomiast zdarza się, że chodnik również jest zastawiony i nie ma możliwości wjazdu na ulicę, by (po raz kolejny) dołączyć się do ruchu.

Niestety brak zrozumienia powoduje nieprzyjemne sytuacje takie jak spychanie rowerzystów, zajeżdżanie im drogi, używanie sygnału dźwiękowego czy nerwowe zwracanie uwagi przez uchylone okno. Sama doświadczyłam wielu takich sytuacji, gdy świadomie wybierałam drogę, wiedząc w jakim stanie jest ścieżka i gdzie mogę nią dojechać. Rowerzyści nie są ani pieszymi ani samochodami i nie są mile widziani ani na drodze ani na chodniku. Żaden rowerzysta nie wybiera drogi, gdy wie, że tuż obok ma swój pas, który bezpiecznie doprowadzi go do celu. Pamiętajcie o tym, zanim po raz kolejny wyrzucicie swoje negatywne emocje w jego kierunku.

Zdjęcia do tego wpisu wykonałam podczas 15 kilometrowej przejażdżki po ścieżkach, z których regularnie korzystam. Nie mają one na celu wskazywanie konkretnych miejsc w negatywnym świetle, ale przedstawienie przykładowych sytuacji na ścieżkach rowerowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *