fbpx

Kiedyś i dziś

Przez ostatnie dni zakopuję się w archiwalnych księgach, gdzie dobrzy ludzie odnotowywali, kto się urodził, wziął ślub lub zmarł. Od drugiej połowy XVI wieku każda parafia miała obowiązek prowadzenia ksiąg ochrzczonych, zaślubionych i zmarłych.

Dlaczego więc mówię, że byli dobrzy, skoro wykonywali tylko swój obowiązek? Bo jak wiadomo, pracę można było wykonywać starannie lub szybko i niezdarnie. I póki co w mojej przygodzie z genealogią miałam szczęście do tych w miarę czytelnych zapisów. Choć zdarzały się i takie:

Gdy uda się odczytać taki manuskrypt, czuć powiew dumy i chwały porównywalny z tym, gdy przekonamy babcię, że starczy już tych ziemniaków. A gdy odczytamy wiele takich zapisów, dowiemy się nie tylko o kolejnych osobach z naszej rodziny, ale gdy spojrzymy szerzej, zauważymy kilka ciekawostek z tego, jak bardzo różne i zarazem podobne było nasze i ich życie.

Czego dowiedziałam się prowadząc badania genealogiczne mojej rodziny?

  1. Przywiązanie do ziemi: wiele pokoleń wychowywało się w tej samej wsi i uprawiało to samo pole. Nie dziwi więc to, że naszych przodków cechowało przywiązanie do ziemi i niechęć do osiedlania się w odleglejszych terenach.
  2. Romanse przez płot: najczęściej pary tworzyły się między sąsiednimi rodzinami, co w perspektywie kilku pokoleń prowadziło do supłów w drzewie genealogicznym, a więc posiadania tych samych przodków, a czasami i kazirodztwa.
  3. 16-letnia panna młoda: gdy prowadzi się badania genealogiczne, szybko trzeba zapomnieć o tym, że ślub był dla osób pełnoletnich. I wcale powodem tak wczesnego stanięcia przed ołtarzem nie była ciąża, ale często brak kobiety w gospodarstwie.
  4. Zimowy ślub: ze względu na to, że od wiosny do jesieni na wsi było dużo do zrobienia, wiele ślubów odbywało się zimą. W mojej rodzinie szczególnie często pojawiały się miesiące luty i listopad.
  5. Memento mori i carpe diem: żyjąc kilkaset lat temu, człowiek co chwilę doświadczał życia i śmierci. Tworzyły się nowe rodziny, rodziły się dzieci, ale też wiele z nich umierało. Wcześnie też tracono rodziców, mężów i żony. Nikt nie wiedział, co przyniesie kolejny dzień, więc żyło się tu i teraz.
  6. Współcześnie brzmiące imiona: wielu ówczesnych rodziców nie wysilało się i w niemal każdej rodzinie była jakaś Marianna i Jan. Zdarzały się jednak wyjątki, gdy w XVIII wiecznych księgach odczytać można było takie imiona jak Agnieszka, Marcin, Michał, Paulina czy Jakub.
  7. Dziedziczenie imion: młodsze dzieci w rodzinie często otrzymywały imiona po swoim zmarłym bracie lub siostrze lub po rodzicach i dziadkach. Dodatkowo dzieci, które rodziły się słabszego zdrowia często otrzymywały dwa imiona, aby mieć dwóch patronów.
  8. Późne macierzyństwo: wydawałoby się, że dziecko po 40-tce to wymysł naszych czasów, jednak nie tak rzadko w ubiegłych wiekach kobiety rodziły kilka lat po czterdziestych urodzinach. Biorąc pod uwagę trudne warunki życia oraz ryzyko powikłań, było zaskakująco dużo późnych dzieci.
  9. Śmiertelność dzieci: kilkaset lat temu dominowały rodziny wielodzietne, ale wiele z tych dzieci nie dożywało pierwszego roku. Szczególnie narażone na przedwczesną śmierć były dzieci urodzone zimą, z ciąż mnogich np: bliźniaki czy też dzieci rodzone jako pierwsze w rodzinie.
  10. Umarł mąż, niech żyje mąż: zdarzało się, że kobiety i mężczyźni wdowieli przed 30-tką, a w domu została gromadka małych pociech do opieki. Dość często w kolejnym roku, a czasami już po kilku miesiącach zawierano nowe małżeństwo, z którego rodziły się kolejne dzieci.

Część z wymienionych wyżej punktów była dla mnie intuicyjna i przeglądanie metryk tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, ale niektóre były zaskoczeniem. Zapewne osobom z ubiegłych wieków byłoby trudno odnaleźć się we współczesnym świecie jak i nam w ówczesnej teraźniejszości. Spojrzenie na pokolenia pradziadków i wcześniejsze pozwala nie tylko zrozumieć, w jak innych warunkach przyszło nam żyć, ale też odbiera ochotę do narzekania i uczy wdzięczności za to, co mamy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *