fbpx

Miej wątpliwość

Od początku tworzenia treści na tej stronie miałam jedną zasadę, której wciąż staram się trzymać. Nie zawsze jest to proste, ale chcę, by zamieszczane wpisy skłaniały do przemyśleń i poszukiwania własnego zdania aniżeli stanowiły gotowiec wtłoczony do głowy.

W ostatnich latach jest zbyt duża konkurencja wśród influenserów, którzy mówią nie tylko, co mamy kupować, ale też co myśleć. Zamiast przepychać się łokciami w morzu opinii i przekrzykiwać się w komentarzach, czyja racja jest na górze, staram się dawać wędkę i wskazywać, gdzie może być ryba. Bo nie wiem, czy mam rację. Mogę ją mieć, mogę jej nie mieć, a może jej nawet nie być.

Politycy i media co i rusz podrzucają nam jakieś mięso w postaci pikanych tematów, które podburzają emocje. Nie oszukujmy się, gdyby nie to, odbiorcy nie śledziliby tak chętnie nowych postów, nie wdawali się w niekończące się dyskusje w komentarzach, budując najcenniejszą rzecz w internecie jaką jest zasięg. Niezależnie, czy popieramy to, co jest napisane w artykule, czy wyśmiewamy, czy może wkurza nas to do reszty, nasza reakcja sprawia, że więcej osób dostrzega post i łapie się na lep walki w imię racji. Bronimy swojego zdania tak zaciekle, jakbyśmy mieli monopol na prawdę. Tymczasem po drugiej stronie zbroi się ktoś, kto jest równie zacięty w bojach internetowych, ale ma zupełnie odmienny pogląd.

W ostatnich dniach media zdominował temat aborcji w Polsce. Ponownie przerzucamy się zdjęciami mocno zniekształconych maleńkich ciałek na zmianę ze zdjęciami wprost z klinik aborcyjnych. Cała dyskusja, pomijając zupełnie niewłaściwe czas i miejsce, jest przesycona emocjami. Z jednej strony mamy lęk kobiet, by uniknąć cierpienia fizycznego i psychicznego, gdy okaże się, że dziecko ma liczne wady genetyczne i małe szanse na samodzielne życie po porodzie. Z drugiej strony mamy bezsilność na cierpienie nowego życia i decydowanie o jego brutalnym przerwaniu za pomocą zabiegu medycznego. To jest temat tak intymny, że nie sposób wskazać jedynej słusznej drogi. Jeśli uważamy, że ją znamy, to tym bardziej się mylimy.

Kiedy bronisz prawdy mając ją za jedynie prawdziwą, ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość.
I gdy już wierzysz, że twoja perspektywa jest jedyną perspektywą, ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość.

Łona i Weber „Miej Wątpliwość”

Im jestem starsza, tym częściej waham się w swoich osądach. Mam swoje zdanie, ale w perspektywie lat widzę, że czasami drobna informacja może zmienić zupełnie mój punkt widzenia. Zakładanie, że wiemy, co zrobimy w takiej sytuacji jest naiwne. Co więcej, nawet jeśli nasz pogląd pokryje się z tym, co zrobimy, nie oznacza to, że jest to dobra droga. Napiszę jeszcze więcej, nawet jeśli to jest dla nas dobra droga, nigdy nie będziemy mieć pewności, czy dla każdej innej osoby taka będzie. A często w tak prosty sposób rzutujemy nasze doświadczenia na życie innych.

Dlatego nie napiszę, czy aborcja jest dobra czy zła. Czy powinniście być pro life czy pro choice. Temat został wyciągnięty w najgorszym możliwie momencie i wykorzystany do celów politycznych w sposób tak podły, że budzi to u mnie sprzeciw. Nadchodzą ciemne chmury nad kolejne branże, ponownie ograniczane są kontakty międzyludzkie pod przykryciem narastającego strachu, a my rozmawiamy o etyce i moralności. Nawet nie swojej, ale całej populacji kobiet w Polsce. Bo gdy palec wskazuje niebo, tylko głupiec patrzy na palec.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *