fbpx

Nie oczekuj

Kilka tygodni temu pod wpływem pozytywnych emocji napisałam wiadomość do pewnej osoby. Znajomej twarzy z internetów, która w tym momencie otrzymała znak, że ktoś taki jak ja jest i żyje sobie. Kilka zdań, lekko przyśpieszone tętno i uśmiech po kliknięciu w enter.

Po kilku minutach zaczęło się zerkanie na telefon, czy wiadomość dotarła, czy została odczytana…i gdy po raz kolejny spojrzałam w stronę telefonu, zdając sobie doskonale sprawę, że wciąż nie ma tam entuzjastycznej odpowiedzi na mój wystukany na klawiaturze ciąg znaków, pojawiła mi się zdecydowana myśl – przestań w końcu oczekiwać!

Ile razy jest tak, że mówimy komuś coś miłego, i gdy ta osoba nie zareaguje zgodnie z naszymi oczekiwaniami, czujemy rozczarowanie. Albo gdy wyszukujemy wyjątkowych prezentów, pakujemy je w piękny papier i tupiemy nogami w oczekiwaniu na moment, gdy druga osoba odnajdzie je pod choinką, to w zamian otrzymujemy zupełnie chybiony prezent wystający z wielosezonowej małej torebki. Może być też tak, że dostajemy za mało, za późno i ogólnie nie tak jakbyśmy chcieli. Jak to więc jest, że gdy my stoimy z otwartym sercem przed całym światem, on ani trochę nie docenia naszych starań?

Zwykła wysyłka wiadomości sprawiła, że w jednej chwili wiele innych sytuacji stało się prostszych. Nie wiem, kiedy nauczono mnie tego, że jeśli ja daję coś od siebie, to powinnam dostać tyle samo dobra, a nawet z nawiązką. Jeśli ja się staram, buduję relację, rozmawiam, zapraszam, chwalę, to po wyrzuceniu tych słów w eter, powinnam siedzieć w fotelu w oczekiwaniu na komunikat zwrotny. A przecież nie każde nasze zaproszenie musi przyczyniać się do rewanżu i nie każdy prezent, który otrzymujemy musi być co najmniej tak samo dobry, jak ten, który my dajemy. Codzienność rysuje się w znacznie prostszych kształtach, gdy zrozumiemy, że nasz wpływ kończy się na naszym działaniu. Dalej nie musi być nic.

Ta prosta zmiana myślenia o relacjach międzyludzkich spowodowała, że skupiłam się w całości na tym, co robię ja, bez obciążania mojego nastroju tym, czego nie zrobili inni. Ci sami „inni” zapewne miewają podobne momenty, gdy mimo starań, czują się niedocenieni. Odcinając się od oczekiwań, czerpiemy radość z naszego działania i tylko ono ma dla nas wartość. Jeśli świat postanowi nam odpowiedzieć w postaci dobrego słowa, zaproszenia czy prezentu, to tym lepiej dla nas. Ale jeśli w zamian nastąpi cisza, to nic złego w naszym życiu nie powinno się wydarzyć. W końcu nie jesteśmy dobrzy tylko po to, by dostawać jeszcze więcej od innych.

Zachęcam was do tego, by nauczyć się dawać bez myślenia o tym, co możecie za to dostać w zamian. Do mówienia innym dobrych słów, które wcale nie muszą do nas wrócić. Bo nie na tym polega bycie dla innych dobrym, by wciąż oczekiwać nagrody. Jeśli chcesz powiedzieć coś miłego – powiedz to! Jeśli chcesz kupić skromniejszy prezent – nie tłumacz się! Zbyt mało w relacjach jest szczerości, a zbyt dużo oczekiwań. Jeśli będziemy dążyć do budowania szczerych i wartościowych relacji z innymi, będzie nam łatwiej przejść obojętnie nad tym, że druga osoba się nie odwdzięczyła. Bo przestaniemy w końcu oczekiwać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *