fbpx

O krok za daleko

Znacie to uczucie, gdy obserwujecie, jak inni osiągają swoje cele i pojawia się myśl o tym, że też byśmy tak chcieli? Być w tym momencie życia lub osiągnąć to, co możemy podziwiać z perspektywy postronnej osoby. Po silnym przypływie euforii pojawia się jednak myśl, że nie mamy talentu, możliwości, a gdybyśmy byli młodsi, to już na pewno byłoby inaczej. Jak bzdurna jest to myśl świadczy to, że po raz pierwszy zauważyłam ją u siebie, gdy byłam jeszcze w szkole.

Głównym hamulcem rozwoju jest patrzenie na szczyt. Przez wiele lat mówiłam sobie, że gdybym od dziecka trenowała bieganie to by było inaczej. Może gdybym była w szkole muzycznej, nauczyłabym się grać na pianinie. W takich momentach czułam, że jestem o jeden krok za daleko. Uczucie to można porównać do przejechania zjazdu na autostradzie, gdzie w kilka sekund pojawia się silne poczucie bezradności. Gdyby tylko można było cofnąć czas, z pewnością byłoby inaczej.

Tymczasem czas jest wciąż ten sam. Co więcej, nigdy nie będzie tak wcześnie, jak jest teraz. Jeśli zatrzymamy się nad tym stwierdzeniem, to okaże się, że nawet jeśli przegapiliśmy zjazd, to wciąż będzie dla nas lepiej, jeśli zjedziemy na kolejnym, niż gdy będziemy zrezygnowani jechać dalej tą drogą. Gdy teraz myślę o tej kilkunastoletniej dziewczynie, którą byłam, i która myślała, że jest już za późno, by się uczyć i poznawać nowe rzeczy…pojawia się u mnie uśmiech na twarzy, choć jednocześnie sama wciąż zauważam u siebie podobne myśli, gdy mam zacząć coś nowego w moim życiu.

Zamiast skupiać się na mistrzostwie w danej dziedzinie i utwierdzać się w tym, że jest to zbyt trudne wyzwanie, lepiej zacząć z tym co mamy i konsekwentnie działać krok po kroku. Wiele razy obserwowałam osoby, które zaczynały i osiągnęły swój cel, nie dlatego że wstały i pewnego ranka okazało się, że są wybitne, ale dlatego, że się nie poddały. Aż dwadzieścia lat zajęło mi, by zacząć naukę gry na keyboardzie, ponieważ moją główną blokadą była myśl, że mogłam zacząć wcześniej. Dopiero jako dorosła osoba wsiadłam na rower i po wielu latach przerwy do auta, bo nie potrafiłam jeździć. A przecież, żeby nauczyć się jeździć trzeba właśnie to robić. I nie poddawać się.

Jeśli masz rzecz, której zawsze chciałaś/łeś się nauczyć, to pamiętaj, że nie będzie lepszego momentu niż teraz. Z każdym rokiem nasze możliwości mogą być słabsze, czasu może być mniej, a jedyna przestrzeń, którą znamy to właśnie teraźniejszość. Zacznij z tym co masz i obserwuj jak krok po kroku zbliżasz się do celu, nie dlatego że jesteś wybitna/tny i masz talent, ale właśnie dzięki konsekwencji. Bo to ona jest prawdziwą matką naszych sukcesów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *