fbpx

Odpuść

Ostatnio coraz częściej zdarzały mi się dni, gdy nie miałam motywacji i siły, by robić rzeczy, które lubię i które zwykle nie sprawiały mi problemu. Odwlekałam wpisy na blogu, przekładałam zadania do wykonania, czasami jeden trening okazywał się tym jednym za dużo.

Bo choć ciało może wiele, to cali my składamy się z tego, co fizyczne, ale też całej reszty niewidocznych składników. Zanim doprowadzimy do stanu, gdy będzie konieczna pomoc, dobrze jest wysłuchać siebie i gdy zbyt dużo rzeczy zbierze się w głowie, pozwolić sobie na odpuszczenie.

Każdy kto uczył się pływać wie, że położenie się na wodzie i rozluźnienie ciała nie jest proste. Nauczyciel mógł nas zasypać książkami z fizyki, które jasno wskazują, że woda wypiera nasze ciało, a jednak odpuszczenie i zaufanie naturalnym zjawiskom nie przychodzi z łatwością. Dopóki nie odpuścimy, nasze ciało nie będzie rozluźnione, a to sprawi, że nijak nie utrzymamy się na powierzchni, co dodatkowo wzbudzi w nas napięcie. Nic w tym dziwnego – odpuszczenie nigdy nie jest proste, bo wymaga od nas więcej pracy niż płynięcie z prądem.

Codzienne zadania na liście do zrobienia odwracają naszą uwagę od tego, co czujemy. Dopiero, gdy smutek, rozczarowanie, zmęczenia, a czasami wszystko w jednym momencie zacznie przybierać na sile, zaczynamy zauważać, że wydarzyło się coś, co wymaga od nas wyhamowania. Są takie dni, gdy od rana nic się nie układa, a my, mimo wczesnej pory, jesteśmy zmęczeni ledwo rozpoczętym dniem. Warto wówczas odpuścić i dać sobie czas na odpoczynek. Jeśli nie jest to poważny stan, następnego dnia lub po kilku kolejnych, powinny wrócić siły i chęć do działania. Baterie na nowo są naładowane.

Nawiązując do ostatnich wpisów o tematyce mediów społecznościowych, często to tu znajduję początek mikrokryzysów. Codziennie przewijam wiele treści, które z reguły znikają z mojej pamięci, gdy tylko ekran ucieknie ku górze, jednak wśród nich mogą znaleźć się „kamyki w butach”, które z pozoru nieszkodliwe, wpływają na pogorszenie się samopoczucia. Jeśli bezskutecznie się odchudzasz, a jednocześnie obserwujesz wysportowane szczupłe osoby, jeśli kolejny raz nie zachodzisz w ciążę, a jednocześnie obserwujesz profile młodych mam zachwycających się swoimi dziećmi…nie ważne jak bardzo je lubisz, cenisz i jaką masz z nimi relację – jeśli to, co publikują (w dobrej wierze) sprawia, że czujesz się źle, nie bój się przestać je obserwować.

Odpuszczenie nie oznacza złożenia broni. Jeśli pozostaniemy w nomenklaturze wojskowej, jest ono bliższe przegrupowaniu się niż wycofaniu z frontu. Nikt nie jest każdego dnia tak samo silny, sprawny i szczęśliwy. Gorszy dzień może zdarzyć się wtedy, gdy mamy szczęśliwy okres w życiu. A może właśnie wtedy częściej się on przydarza. Gdy jest dobrze, mamy więcej przestrzeni, by odczuwać emocje, aniżeli w chwilach, gdy mobilizujemy się, by pokonywać trudności. Wbrew pozorom odpuszczenie wzmacnia nas bardziej niż parcie zgodnie z planem, dlatego pozwól sobie odpuścić, gdy naprawdę tego potrzebujesz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *