fbpx

Ona jest winna

Odkąd pamiętam, słyszałam, że mam nie chodzić ciemnymi ulicami. Do tej pory nie lubię biegać po zmroku, choć to wieczorami biega mi się najlepiej. Dopiero niedawno uświadomiłam sobie, że nie słyszałam tego przypadkiem. Tak jak wiele dziewczyn wychowałam się w poczuciu odpowiedzialności za to, co może się mi przydarzyć.

Cyklicznie w mediach ożywa dyskusja po wypowiedzi duchownych i innych osób, którzy są autorytetami dla wielu. Traf chciał, że w ostatnich dniach niefortunna wypowiedź wybrzmiała w moim środowisku wyznaniowym. Nie będę pisać nazwisk ani czego dotyczyła, ponieważ nie chcę się skupiać na jednej z wielu podobnych wypowiedzi. Po raz kolejny okazało się, że odpowiedzialność za pożądliwe spojrzenia, molestowanie a nawet gwałt może nie być po stronie oprawcy, ale po części również ofiary. Być może gdybym była mężczyzną, nie rozumiałabym tego problemu tak dobrze. Stało się jednak tak, że urodziłam się dziewczyną.

Zło nie ma płci, choć kobiety i mężczyźni w różny sposób czynią krzywdę drugiej osobie. Nie ma jednak żadnego logicznego uzasadnienia, by twierdzić, że dziecko z braku miłości przytulało się, prowokując księdza lub też kuso ubrana kobieta powodowała, że pastor nie mógł skupić się na modlitwie. Inną kwestia pozostaje jaka jest przyczyna i cel takiego zachowania, jednak dziś nie o tym. Poza instynktami mamy również wiele mechanizmów samokontroli, które powodują, że jeszcze nie siedzimy w więzieniu. Nie ma bardziej dojrzałej cechy u człowieka niż umiejętność zapanowania nad sobą.

Ciało kobiety jest tak zerotyzowane, że trudno jest patrzeć na kobietę przez pryzmat tego, co myśli, odczuwa i co osiągnęła. Poniekąd jest to odpowiedź na popyt na piękne kobiece ciała, które potrafią rozpalić zmysły mężczyzny. Jednak te same ciała to coś więcej niż jedna duża strefa erogenna. Jeśli pewnego dnia poprosiłabym wszystkich właścicieli cukierni, aby ukryli swoje witryny, ponieważ są osoby, które nie potrafią się opanować na widok pączków i drożdżówek, z pewnością wywołałabym zdziwienie bądź rozbawienie. Dlaczego więc potrzebę jedzenia jesteśmy w stanie opanować, a potrzebę pożądania już nie?

Usilnie próbuje się szukać winnych wszędzie, byle jak najdalej od siebie. A to my odpowiadamy za każdą kropkę nad i w naszym życiu. Niezależnie jakich ludzi spotykamy na swojej drodze, nikt nie jest odpowiedzialny za nasze zachowanie bardziej niż my sami. Trudno to przyznać, bo wymaga to od nas pokory i zwrócenia uwagi ku sobie zamiast zagłuszenia obwinianiem wszystkich innych. Równie trudno jest odrzucić całkowicie poczucie winy za niewłaściwy strój czy makijaż, który może sprowokować spotkaną osobę do niewłaściwego zachowania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *