fbpx

„Perfekcyjne małżeństwo” Jeneva Rose

Młode małżeństwo prawniczki i początkującego pisarza przechodzi kryzys. Niezrozumienie wzajemne potrzeb i ścieranie się ich osobowości przykryte jest pozorami dobrej i stabilnej relacji. Mimo że mogłoby się wydawać, że tych dwoje ma wszystko, co potrzeba do szczęścia, ich związek chwieje się w posadach. Kiedy Sarah rozwija prawniczą karierę, Adam czekając na upragnioną stabilizację, ucieka w przygodny romans.

O jedną noc za daleko. Tyle dzieliło Adama od szczęśliwego życia u boku Sarah. A może wręcz przeciwnie. Gdyby nie romans Adama z Kelly, jego małżeństwo wciąż pogrążało się w kryzysie. Sytuacja jednak nie wyglądała dobrze. W domu Adama znaleziono martwą Kelly. Mimo ujawnionego w drastycznych okolicznościach romansu, Sarah postanawia zostać adwokatem swojego męża. Autorka rysuje postacie wielowymiarowe, które wykraczają poza suchy opis na kartach książki. Czytając ją, lubiłam, a za chwilę denerwowałam się na występujące w niej postacie. Były też momenty, gdy z przerażeniem stwierdzałam, że nie chciałabym ich nigdy poznać.

Tak to jest ze związkami, nigdy tak naprawdę nie wiesz, co się w nich dzieje, chyba że jesteś ich częścią.

Narracja prowadzona jest naprzemiennie przez Sarah i Adama, co daje możliwość śledzenia fabuły z dwóch punktów widzenia. Z tego powodu książka nie jest podzielona na standardowe rozdziały i czyta się szybko. Historia wciąga niczym ruchome piaski i z każdą stroną stawia kolejne znaki zapytania. Dialogi są dosadne, zawierają wulgaryzmy i są bardzo emocjonalne, co szczególnie na początku mnie raziło i zniechęcało do dalszej lektury. Dopiero po chwili zrozumiałam, że to dlatego, że większość przeczytanych przeze mnie powieści jest starsza ode mnie, moich rodziców, a niektóre nawet od moich dziadków.

Przez całą książkę przewijała się myśl, czy wiemy komu możemy zaufać. Podczas czytelniczej podróży można było stracić wiarę w siłę relacji. Osoby sprawiające wrażenie godnych zaufania, najbardziej rozczarowywały nie tylko bohaterów książki, ale również czytelnika. Po serii typów, choć nigdy nie byłam dobra we wskazywaniu przebiegu zdarzeń w zagadkach kryminalnych, ostatnie strony bardzo mocno mnie zaskoczyły. Nie będę zdradzać jednak szczegółów, bo być może niektórzy z was będą chcieli sięgnąć po tę książkę. Jest duża szansa, że jeszcze jej nie czytaliście, ponieważ jej premiera miała miejsce na początku września tego roku.

Kiedy nie masz nic do stracenia, nadzieja to ostatnia rzecz, jaką można ci odebrać.

To miała być książka do szybkiego przeczytania w przerwie między innymi tytułami, jednak było w niej coś, co nie pozostawiło mnie obojętną. Historia dobrze sytuowanego małżeństwa, które ma mieszkanie i letni domek poza miastem, pod warstwą perfekcji skrywa niedopowiedzenia i zranienia, które powodują, że nic nie jest takie jak być powinno. Kłamstwem jest, że przeciwieństwem miłości jest nienawiść. Te dwa silne uczucia leżą bardzo blisko siebie, a ich przeciwieństwem jest obojętność.

Chcesz przeczytać więcej moich inspiracji książkowych na Życiowo? Zajrzyj TUTAJ
Spodobał Ci się wpis? Skomentuj, polub, udostępnij. Możesz też postawić mi wirtualną kawę 🙂

Zapisz się do NEWSLETTERA, by otrzymać jeszcze więcej treści pełnych spokoju.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 komentarze “„Perfekcyjne małżeństwo” Jeneva Rose”