fbpx

Postanowienia noworoczne

Kiedy zapytałam się was na Instagramie, czy robicie postanowienia noworoczne, zdecydowana większość powiedziała, że nie. I ja to dobrze rozumiem, bo pierwsze skojarzenie, które pojawia mi się w głowie, gdy słyszę o postanowieniach to hasło „nowy rok, nowa ja”.

Dziś chciałabym wam pokazać, że jest zupełnie odwrotnie. Postanowienia noworoczne mogą być świetnym narzędziem do zmian, ale działają tylko wtedy, gdy przestają być pustym mentorskim sloganem, a staną się realną pomocą w rozwijaniu siebie.

Często można spotkać się z błędnym przekonaniem, że postanowienia noworoczne to duża sprawa. Trzeba koniecznie schudnąć 30 kg, zmienić pracę, zapisać się na siłownię. Krótko mówiąc, przewrócić swoje życie do góry nogami. A to jest pierwszy i chyba najczęściej popełniany błąd przy tworzeniu postanowień. Jesteśmy jak dom, który buduje się piętro po piętrze. Budujemy tak siebie przez kilkadziesiąt lat, więc wymaganie od siebie, by nagle stać się kimś innym jest nieracjonalne. Mądry rozwój polega na tym, by korzystać z tego, co już mamy, by budować kolejne piętro, a nie co roku burzyć fundamenty.

Jakie więc powinny być postanowienia noworoczne, aby sprzyjały nam a nie były pustym frazesem wypowiadanym szumnie wraz z początkiem roku?

  1. Osiągalne: od razu wyrzućmy z głowy wielkie sprawy, a jeśli naprawdę czujemy potrzebę rewolucji w naszym życiu, rozdzielmy cel na kilka etapów. Cel ma być na tyle przystępny, abyśmy nie stracili motywacji, ale też na tyle ambitny, by pozwolił nam na krok w dobrym kierunku.
  2. Konkretne: to co różni marzenia od planów to właśnie ustalenie szczegółów. Aby nasze postanowienie zostało zrealizowane, musi zawierać nie tylko cel, ale też informację o tym, co trzeba zrobić, by go zrealizować.
  3. Dopasowane: postanowienia powinny odpowiadać na nasze potrzeby. Często jest tak, że chcemy nauczyć się nowej rzeczy, ale w ciągu roku nam to umyka. Wtedy dobrze jest postawić sobie to za cel w nowym roku i rozwijać się w wybranym kierunku.
  4. Zapisane: postanowienia powinny być zapisane. I nie jest to przesąd, a prosta psychologiczna zasada. To co zapisane jest dla nas bardziej wiążące niż pomyślane czy nawet wypowiedziane postanowienia.

Teraz przykład, aby wszystko stało się jasne. Przyjmijmy, że chciałabym nauczyć się grać na gitarze, ale nigdy nie miałam ku temu okazji. Nie skończyłam też szkoły muzycznej. Czy w ciągu roku zostanę muzykiem i założę zespół? Być może, ale jest to mało prawdopodobne. Znacznie bardziej prawdopodobne jest, że nauczę się grać – jeden utwór. Biorę więc kartkę i zapisuję postanowienie na nowy rok – nauczę się grać na gitarze wybrany utwór lub jego fragment. Takie postanowienie jest osiągalne, konkretne, dopasowane do danej osoby i w końcu zapisane.

Inny przykład. Chciałabym schudnąć i spędzać więcej czasu aktywnie. Aby cokolwiek wynikło z tak postawionego celu, trzeba go doprecyzować. Ile kilogramów tygodniowo chcę schudnąć? Jaką dietę chciałabym wdrożyć? Jaka aktywność będzie dla mnie odpowiednia? Jak często chcę ćwiczyć? Widać tutaj wyraźnie, że jest to dialog ze sobą. Pytamy się siebie o swoje potrzeby i marzenia i zapisujemy je. Chcemy, by kolejny rok przyniósł dobre zmiany dla nas, ale to, czy staną się one rzeczywistością w dużej mierze jest w naszych rękach.

Do postanowień noworocznych można też podejść inaczej. Jeśli nie czujemy potrzeby wprowadzania nowości w naszym życiu, można zastanowić się, jak rozwijać to, co już mamy. W takim przypadku dobrze jest rozpisać najważniejsze kategorie z naszego życia np.: praca, związek, trening, relacje z innymi ludźmi czy ze samym sobą. Pod każdą z nich wpisujemy wówczas małe i większe cele, które chcemy zrealizować w tym roku. To nie muszą być duże rzeczy. Znacznie ważniejsze jest, by określić, czego naprawdę potrzebujemy. Bo postanowienia nie są od robienia szumu, ale od działania po ciuchu przez cały rok na naszą korzyść.

Na koniec najważniejsze – nie ma obowiązku robienia postanowień noworocznych. Są one pomocne, by raz w roku uporządkować to, co dzieje się w naszym życiu i zastanowić się, czego potrzebujemy w danym momencie. Zmiany można wprowadzać przez cały rok i nic magicznego nie dzieje się na przełomie grudnia i stycznia, a jednak jest to łatwy do zapamiętania moment, gdy możemy zastanowić się nad tym, co byśmy chcieli osiągnąć. Niech więc postanowienia noworoczne będą dla nas pomocą i wsparciem, by marzenia stawały się planami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *