fbpx

Pozwól się znielubić

Gdy dzielę się przemyśleniami, chcę unikać wrażenia bycia ponad czytelnikami i udzielania porad. Często bowiem temat, który poruszam, dotyczy mnie samej. Być może już go przepracowałam, a być może stoję na początku tej trudnej drogi.

Dzisiejsze przemyślenia zdecydowanie są z tej drugiej kategorii. Dopiero niedawno uświadomiłam sobie jak starałam się, aby nikogo nie urazić. Grzeczna, dobrze wychowana, z uśmiechem odpowiadałam nawet na niemiłe słowa. W końcu zrozumiałam, że od lat ciągnie się za mną kamień w postaci zabiegania o to, by wszyscy myśleli o mnie dobrze. By mnie po prostu lubili.

Nie będę dramatyzować. Nie zarwałam z tego powodu nocy, nie płakałam w poduszkę i nie dzwoniłam w panice do terapeuty. Pozwolenie na bycie nielubianym to po prostu jedna z czynności, którą warto zrobić, by żyło się lżej. Samo zrzucenie płaszcza wyobrażeń, że nigdy nikogo nie urazimy, przynosi ulgę. Otóż urazimy i to nie raz. Zawiedziemy, zasmucimy, zezłościmy. Wywołamy wiele negatywnych emocji. Nie jest naszą rolą, by sprawiać, by inni byli szczęśliwi naszym kosztem. Co więcej, jako jednostka nie jesteśmy w stanie unieść ciężaru oczekiwań artykułowanego przez nasze otoczenie. Prędzej czy później upadniemy, a świat i tak nie będzie z nas zadowolony.

Warto być dobrym dla innych i budować wartościowe relacje, a to nigdy nie dzieje się kosztem nas samych. Jeśli druga osoba oczekuje, że będziemy spełniać każdą prośbę i stosować się do wszystkich porad, które od niej słyszymy, otwarcie odmawiajmy. Pozwólmy na to, by ktoś pomyślał o nas źle, jeśli pomoże nam to zadbać o równowagę psychiczną. Pozwólmy się znielubić, by w zamian zyskać miejsce na swoje życie. Nie jest przecież niczym złym, by zdecydowanie i spokojnie wyznaczać granice, których inni nie powinni przekraczać. Emocje i odczucia drugiej osoby są ważne, ale nie czujmy się za nie odpowiedzialni.

Człowiek jest stworzony do życia w społeczności i pragnie być akceptowany przez grupę. Lubimy, gdy pod naszymi zdjęciami pojawiają się lajki, gdy otrzymujemy wiadomości od znajomych i słyszymy miłe słowa. Co więcej, im bardziej empatyczni jesteśmy, tym bardziej zależy nam na tym, by inni nie tylko nas lubili, ale by nie czuli się źle z naszego powodu. Dzięki tym mechanizmom tworzymy udane relacje i dążymy do tego, by być częścią współczesnego stada. Pułapka czeka na nas w miejscu, gdy nasze decyzje, poglądy czy zachowania stają się lustrzanym odbiciem oczekiwań innych, często ludzi bardzo różnych od nas samych.

Truizmem jest pisanie, że ludzie będą mogli nas polubić tylko wtedy, gdy będziemy sobą, ale prawda ubrana jest w proste słowa. Od siebie dodam, że tylko gdy jesteśmy sobą, ludzie mogą nas znielubić. I to jest piękne, naprawdę! Dzięki temu możemy budować wartościowe relacje, nie tracąc przy tym czasu na utrzymywanie nieszczerych znajomości. Świadomie porządkujemy w ten sposób swoją prywatność, co sprawi, że poczujemy się lepiej. Bo gdy będziemy dobrzy dla siebie, będziemy mogli być prawdziwie dobrzy dla innych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *