fbpx

Przestań wciąż zasługiwać na dobre rzeczy

Tak już jest, że często podświadomie staramy się zasłużyć na dobre rzeczy w życiu. Pewna część nas wierzy, że jeśli będziemy wystarczająco dobrzy, to spotka nas nagroda. Z drugiej jednak strony, jeśli nie uda nam się osiągnąć założonego planu, dość łatwo uznajemy, że na nią nie zasługujemy. Piszę o tym, bo sama złapałam się na podobnej myśli, gdy zbliżał się koniec wyzwania #rowerowysierpień, a ja dobrze wiedziałam, że zakończyłam go na 10 dniu. Ostatni dzień miesiąca miał być świętem, a ja zadałam sobie pytanie – czy rzeczywiście mam co świętować?

Chociaż mogłabym ten wpis zakończyć na odpowiedzi na to pytanie, to poczułam, że problem jest znacznie bardziej złożony, niż mogło by się wydawać. Zaczęłam sobie przypominać sytuacje, gdy próbowałam zasługiwać i pilnować, by być wystarczająca. W przyjaźni starałam się być najlepszą bratnią duszą, w miłości najbardziej zaangażowaną dziewczyną. W pracy każde niedociągnięcie groziło tym, że mój wewnętrzny krytyk zamaszystym ruchem przekreśli pozostałe moje osiągnięcia i uzna, że jednak się nie nadaję. Mimo że z każdym rokiem coraz lepiej radzę sobie z odczepianiem się od siebie, to wciąż mam w pamięci to, jak bardzo się starałam w niektórych sferach mojego życia. I myślę, że nie jestem w tym sama, bo w końcu, choć jesteśmy wychowani w różnych rodzinach, dorastamy w podobnym otoczeniu. Zrozumiałam wówczas, że wszystko to wynika z obawy, że gdy odpuścimy, nie zasłużymy na dobre rzeczy w życiu.

Brzmi to absurdalnie i gdyby ktoś postronny powiedział mi, że wciąż próbuję zasługiwać na przyjaźń, miłość czy uznanie, z pewnością stanowczo bym się z tym nie zgodziła. A jednak, rzeczywiście jest tak, że w nasz sposób myślenia bardzo silnie wgryzł się system nagród i kar. Do tego stopnia, że dajemy sobie zbyt mało miejsca na błędy i słabsze dni. A przecież dobre życie nie jest nagrodą za nasze idealne zachowanie. Każdy z nas popełnia błędy i część naszych wyborów ma istotny wpływ na to, jak będzie wyglądać nasza przyszłość. Ale nie wszystkie. Tymczasem odnoszę wrażenie, że ktoś postawił w naszej głowie strażnika, który precyzyjnie odmierza linijką nasze życiowe wybory i decyduje, czy zrobiliśmy wystarczająco dużo, by być kochani i szanowani. Tylko kto ustala te zasady? I kto decyduje, ile to jest wystarczająco, by dobre rzeczy mogły pojawić się w naszym życiu?

Przestań wciąż zasługiwać na dobre rzeczy - Życiowo
Fot. pixabay/LollipopPhotographyUK

Trudno jest odpowiedzieć na te i inne podobne pytania, bo taka granica zwyczajnie nie istnieje. Nie ma takiej sytuacji, w której nie moglibyśmy poradzić sobie lepiej. Nie ma też takich decyzji, które nie byłyby obarczone ryzykiem błędu. Nie oznacza to jednak, że nie zasługujemy na to, by dobre rzeczy pojawiły się w naszym życiu. Nawet jeśli nie wszystko udało się tak, jak w planach, zauważ i świętuj każdy mały sukces. To z nich czerp doświadczenie i motywację, by następnym razem było jeszcze lepiej. Nawet w swojej nieidealnej naturze, a może właśnie szczególnie w niej, potrzebujesz przyjaźni, miłości i uznania bez spełniania kryteriów. Przymknięcia oka i chwili nieuwagi strażnika, który ma pilnować Twojej wystarczalności. Gdyby podnieść poprzeczkę tak wysoko, jak często stawiasz ją sobie, mogłoby się okazać, że niewiele osób zasłużyłoby na szczęśliwe życie. A może i nikt.

Dlatego też przestań wciąż zasługiwać na dobre rzeczy i nie szukaj winy swoich niepowodzeń w tym, że na nie nie zasługujesz. Nie bój się świętować połowicznych sukcesów, nawet jeśli kieliszek szampana miałby być wypełniony tylko do połowy. Mimo że w tym roku z powodów zdrowotnych nie ukończyłam mojego wyzwania, to wiem, że zrobiłam coś znacznie więcej. Działałam w zgodzie ze sobą i słuchałam uważnie tego, co czułam. I choć nie było łatwo odpuścić, to wiem, że to była dobra decyzja. Nie muszę zasługiwać, by móc świętować i nie muszę zasługiwać, by dobre rzeczy działy się w moim życiu. Te dwie myśli pozwalają mi z łagodnością myśleć o mnie i uczą mnie wdzięczności za każdy drobny krok, bez oceniania, czy spełniłam te nigdzie niezapisane normy.

Chcesz przeczytać więcej moich przemyśleń na Życiowo? Zajrzyj TUTAJ
Spodobał Ci się wpis? Skomentuj, polub, udostępnij. Możesz też postawić mi wirtualną kawę 🙂

Zapisz się do NEWSLETTERA, by otrzymać jeszcze więcej treści pełnych spokoju.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

4 komentarze “Przestań wciąż zasługiwać na dobre rzeczy”