fbpx

Rowerowy sierpień – 1 do 3 sierpnia 2022

Można powiedzieć, że znów to robię. Spontaniczny pomysł, by odkrywać okolicę na dwóch kołach przez cały sierpień miał być spontanicznym pomysłem na spędzenie czasu, gdy nie miałam możliwości wziąć urlopu w wakacje. Wyzwanie spodobało mi się do tego stopnia, że po raz czwarty wybieram się na rowerowy sierpień i po raz kolejny będę dzielić się z Tobą odwiedzonymi miejscami. Chcę Cię przy tym zainspirować do spojrzenia inaczej na miejsca, które mijasz na co dzień. One naprawdę czekają, by je dostrzec i docenić. Możesz to zrobić podczas spaceru lub właśnie rowerowej wycieczki. To jak, rowerowy sierpień czas-start?

Parowozownia Bytom Karb

Na pierwszy cel w tym roku wybrałam parowozownię Bytom Karb. Jest to największa zachowana stacja Górnośląskich Kolei Wąskotorowych. Powstały one w połowie XX wieku, aby umożliwić transport surowców i półproduktów na trasach między pobliskimi zakładami przemysłowymi Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Obecnie Górnośląska Kolej Wąskotorowa wykorzystywana jest do celów turystycznych na odcinku 21 km między Bytomiem a Miasteczkiem Śląskim. Dzięki industrialnej trasie można w ten sposób zwiedzić okoliczne miasta i zobaczyć z bliska zabytki techniki. Sama parowozownie była dostępna do zwiedzania podczas Industriady, która co roku odbywa się w wielu śląskich miastach.

Parowozownia Bytom Karb znajduje się przy ulicy Składowej w Bytomiu, choć zdecydowanie lepiej kierować się do ulicy Mikołaja Reja, z której jest możliwość wjazdu i zobaczenia z bliska eksponatów. Na tę niepozorną stację składa się aż 22 torowisk. Stoją na nich zabytkowe i (niestety) dość zniszczone lokomotywy i wagony. Te lepiej zachowane z pewnością są ukryte w lokomotywowni. Choć trochę się tego obawiałam, wjazd na teren parowozowni jest bezpłatny i dostępny dla każdego. Jeśli lubisz nieoczywiste miejsca z ciekawą historią, to z pewnością warto się tu wybrać, nie tylko na rowerze.

Muzeum PRLu

Po co jechać rowerem do muzeum, w dodatku zamkniętego akurat tego dnia? Ano po to, by pokazać, ze są takie ciekawe obiekty, o których poza lokalnymi mieszkańcami niewiele osób słyszało. Gdy pierwszy raz dowiedziałam się o tym miejscu, byłam pewna, że kiedyś je odwiedzę. Nieco się w tym temacie ociągam, ale być może niedługo będę miała okazję zwiedzić je od środka. A jest co oglądać. Muzeum posiada sezonowe wystawy, pomniki z czasów PRLu, fotorelacje, ale również historyczne już modele samochodów widziane niegdyś na polskich szosach. Można też na chwilę cofnąć się w czasie, odwiedzając mieszkania w całości wyposażone w sprzęty i akcesoria wprost z Polski Ludowej.

Muzeum PRLu jest schowane między Rudą Śląską a Zabrzem i znajduje się przy ulicy Zajęczej. Najprostszy dojazd jest od strony ulicy Bukowej ścieżką rowerową wzdłuż drogi NS. Jadąc od strony Zabrza można dojechać tu również niebieskim szlakiem rowerowym, jednak będzie to bardziej przełajowa trasa. W drodze do Muzeum, rozbawił mnie znak, który załączyłam w środkowym zdjęciu. Droga dojazdowa rzeczywiście jest w stylu peerelowskiej myśli technicznej, jednak muzeum zastrzega sobie, ze nie jest to element ekspozycji. Jadąc po tych betonowych płytach naprawdę można poczuć się, jakby czas tu się zatrzymał.

Opera Śląska w Bytomiu

Jest taka pułapka, by omijać miejsca, które dobrze znamy. Kilkanaście lat temu mieszkałam blisko Opery Śląskiej i sam budynek, choć piękny, nie był dla mnie oczywistym miejscem, którym chciałabym się tu dzielić. A jednak pojechałam. Pokonując bytomski labirynt jednokierunkowych ulic dotarłam do jednej z nich. Opera Śląska znajduje się przy ulicy Matejki, choć jedna z fasad skierowana jest w stronę placu Sikorskiego. Co ciekawe, pierwotnie był to budynek teatru, który w 1945 roku został zmieniony w operę. Został on wzniesiony na przełomie XIX i XX wieku. W między czasie budynek był kilkukrotnie renowowany, dzięki czemu udało się zachować jego neoklasycystyczny styl.

Rzadko bywam w operze, ale jest coś wyjątkowego w występach artystycznych na żywo. Jeśli cenisz kontakt ze sztuką, będzie to dobry wybór na spędzenie dobrego czasu w mieście. Sam spacer przy operze będzie ciekawym wyborem na jeden z letnich dni. Szczególnie, że Bytom kryje naprawdę wiele ciekawych miejsc. Niedaleko opery znajduje się rynek oraz duży park miejski. Można tam odpocząć lub przedłużyć sobie rowerową wycieczkę. Jeżdżąc po Bytomiu trzeba jednak uważać, bo wiele dróg jest jednokierunkowych, co może nieco wydłużyć powrót do domu.

To dopiero początek, ale już nie mogę się doczekać kolejnych miejsc. Gdy czytasz ten wpis, prawdopodobnie jadę już do kolejnego z nich. Na bieżąco moje rowerowe wyprawy możesz śledzić na moim Instagramie, a w kolejne czwartki będę zabierać Cię do miejsc, które odwiedziłam w ostatnich dniach. Jeśli też chcesz zwiedzić okolicę na dwóch kołach lub podzielić się ciekawym miejscem w Twojej okolicy, oznacz mnie jako @zyciowopl i dodaj hasztag #rowerowysierpień, abym mogła znaleźć Twoje odkrycia. Pamiętaj, że naprawdę nie trzeba wyjeżdżać daleko, by odkryć ciekawe miejsca. O kolejnych przeczytasz już niebawem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *