fbpx

Rowerowy sierpień – 26 do 31 sierpnia 2021

Zrobiłam to po raz trzeci! Szalony pomysł, by codziennie kręcić kilometry po okolicy i pokazywać, że nie trzeba daleko jechać, by zobaczyć ciekawe miejsca stał się więcej niż pomysłem na aktywne zakończenie wakacji w mieście. W tym roku wyjątkowo mocno mierzyłam się z pogodą, która delikatnie mówiąc nie sprzyjała. Ale nie miała obowiązku sprzyjać.

Jeśli chcesz poczytać więcej o moich wcześniejszych odkryciach, zajrzyj TUTAJ. Tymczasem zapraszam was na podsumowanie ostatnich dni oraz całego wyzwania #rowerowysierpień.

Rudzkie Miasteczko Ruchu Drogowego

Zabrzmię staro, ale naprawdę żałuję, że takich miejsc nie było, gdy byłam dzieckiem. Po zdaniu karty rowerowej bałam się wyjechać na ruchliwe ulice Katowic i był to jeden z wielu powodów, dla których nie jeździłam rowerem. Miasteczko ruchu drogowego jest skierowane do młodych użytkowników drogi i wspiera kształtowanie się dobrych nawyków na ulicy oraz utrwala wiedzę o znakach drogowych. Znajdziemy tutaj zarówno sygnalizację świetlną, znaki stanowiące o pierwszeństwie na drodze, a nawet ścieżkę rowerową.

Rudzkie Miasteczko Ruchu Drogowego zostało otwarte jesienią 2018 roku. Znajduje się przy ulicy Oskara Kolberga w dzielnicy Wirek w Rudzie Śląskiej blisko osiedla domków jednorodzinnych. Aby uniknąć wzmożonego ruchu ulicznego na ulicy 1 maja, dobrze jest wyznaczyć trasę przez ulicę Ludomira Różyckiego, która mimo że jest jednokierunkowa, to posiada pas ścieżki rowerowej w obu kierunkach. Miasteczko Ruchu Drogowego znajduje się zaraz za torem wyścigowym dla samochodzików. Niestety na ostatnim odcinku prowadzącym do miasteczka „zwinięto asfalt”, dlatego warto w tym miejscu uważać.

Park Miejski im. Franciszka Kachla w Bytomiu

Piękny duży park w centrum Bytomia, w którym, jak już wcześniej ustaliliśmy, jest wszystko. Park Miejski znajduje się przy głównej arterii miejskiej, ulicy Wrocławskiej i zajmuje obszar 43 ha. Został założony w 1840 roku , a od 1992 roku jest wpisany do rejestru zabytków na terenie województwa śląskiego. Na terenie Parku Kachla znajdują się malownicze stawy, liczne ścieżki rowerowe, odkryty basen, kilka placów zabaw w tym jeden wodny oraz budynek Urzędu Miasta.

W związku z tym, że wzdłuż granic parku przebiegają dwie ruchliwe ulice tj. droga krajowa nr 94 i 11, dojazd rowerem może być utrudniony. Zdecydowanie mniejszy ruch jest od północnej strony parku przy ulicy Olimpijskiej. Jeśli tylko będziecie w okolicy, warto wybrać się tu na spacer lub wycieczkę rowerową. Duży obszar i wielość ciekawych miejsc w parku sprawiają, że każdy odnajdzie tutaj swoje ulubione miejsce zarówno wśród ludzi jak i na chwilę dla siebie.

Kościół św. Michała Archanioła

Czy wiecie, że na terenie Parku im. Tadeusza Kościuszki w Katowicach miał znajdować się skansen? Zabytkowy kościół pod wezwaniem św. Michała Archanioła miał być pierwszą atrakcją tego miejsca. W 1938 roku przeniesiono go z Syryni w powiecie wodzisławskim, jednak plany o utworzeniu skansenu nie zostały ostatecznie zrealizowane. Zabytkowy kościół z 1510 roku stanowi obecnie jedną z lokalizacji na Szlaku Architektury Drewnianej. Jest wybierany przez wiele par młodych na miejsce ceremonii zaślubin ze względu bliskość parku i wyjątkowe wnętrze kościoła.

Kościół św. Michała Archanioła znajduje się w południowej części Parku Kościuszki, tuż przy ulicy Kościuszki w Katowicach. Składa się z dwóch pomieszczeń – przedsionka i miejsca, gdzie sprawowana jest msza święta. Przy kościele znajdują się liczne tablice informujące szerzej o jego historii, drewniana dzwonnica oraz niewielki cmentarz. Teren kościoła jest monitorowany i strzeżony ze względu na podpalenia, które miały miejsca w ubiegłych latach. Wnętrze kościoła wypełnione jest zapachem drewna, które dominuje w jego wystroju, co dodaje wyjątkowości temu miejscu.

Browar Mokrskich

Szopienice to wyjątkowa dzielnica, ponieważ jako jedyna posiadała prawa miejskie zanim została włączona w granice miasta Katowice. Właśnie tam w drugiej połowie XIX wieku produkowano piwo i słód aż do rozpoczęcia I wojny światowej. Później budynki pełniły rolę magazynów. W 1991 roku Johannes Bros zakupił kompleks budynków dawnego browaru i przeprowadził gruntowne prace remontowe, które tchnęły w to miejsce drugie życie. Obecnie na terenie browaru znajdują się przede wszystkim przestrzenie biurowe, ale jest tam również mały park z rzeźbami oraz kościół.

Z centrum Katowic najłatwiej jest dojechać tam, kierując się szlakiem czerwonym, następnie jadąc wzdłuż ulicy 1 maja, by na koniec dołączyć się do żółtego szlaku rowerowego. Niemal cała trasa to ścieżki rowerowe, jednak wówczas należy wziąć pod uwagę rodzaj roweru, którym się poruszamy, ponieważ są one różnej jakości. Na terenie browaru jest kostka, po której przejazd do przyjemnych nie należy, jednak teren jest na tyle mały, że można zwiedzić go spacerem. Od strony ulicy Obrońców Westerplatte znajduje się wejście do restauracji usytuowanej w podziemiach dawnego browaru.

Pałac Tiele-Wincklerów w Miechowicach

Mimo że postanowiłam, że nie będę powracać do miejsc, o których już pisałam, to tym razem zrobiłam wyjątek. Pałac Tiele-Wincklerów w Miechowicach został niedawno odnowiony i zachwyca, mimo że do czasów współczesnych nie udało mu się dotrwać w całości. W 1945 roku budynek został spalony, a pozostałości po pałacu wysadzono w powietrze w roku 1954. Udało się jednak zachować budynek oficyny, który daje namiastkę tego, jak piękny był to pałac.

Na szczęście z powodzeniem wyremontowano pozostałości po pałacu, a pobliski teren zagospodarowano na niewielki park przylegający do Parku Ludowego w Miechowicach. Resztki zabudowy pałacu można podziwiać podczas spaceru, ponieważ udało się zachować fragmenty ceglanych murów. Teren jest oświetlony, więc można go zwiedzać zarówno w ciągu dnia jak i wieczorem. Pałac wraz z przyległym parkiem znajduje się przy ulicy księdza Jana Dzierżonia. Wybierając trasę, warto skorzystać z bocznych uliczek, aby ominąć ruchliwą ulicę księdza Jana Frenzla.

Radiostacja w Gliwicach

Odkąd rok temu zakończyłam swój rowerowy sierpień przejazdem pod radiostację gliwicką, nie było możliwości, bym znalazła lepsze miejsce. W końcu to 31 sierpnia 1939 roku miała miejsce słynna Prowokacja Gliwicka, czyli niemiecka akcja dywersyjna pod fałszywą flagą. Działania te miały na celu uznanie, że to strona polska przyczyniła się ostatecznie do wybuchu II wojny światowej. Sama prowokacja nie została przeprowadzona zgodnie z planem. Jeśli jesteście ciekawi, zachęcam was do przeczytania więcej o tej historii, bo jest niemniej ciekawa niż sama radiostacja.

Zarówno budynki jak i drewniany maszt radiostacji zostały wzniesione w połowie lat 30-tych XX wieku. Maszt radiostacji mierzy 111 m i jest najwyższą tego typu drewnianą konstrukcją w Europie. Maszt znajduje się przy ulicy Tarnogórskiej w Gliwicach i prowadzi do niej szlak rowerowy od strony ulicy Elsnera. Dobry dojazd jest również od strony Parku Kultury i Wypoczynku w Gliwicach przez ulice Podlesie i Rostka. Przy radiostacji znajduje się zadbany skwer z ławkami, gdzie można odpocząć i nabrać sił przed kolejnymi kilometrami.

Pora podsumować tegoroczne wyzwanie. Jest to moment, gdy buzuje we mnie najwięcej emocji, bo okazuje się, że z tych codziennych małych przejazdów robi się wielkie coś. Rowerowy sierpień nie jest o kilometrach, o prędkościach ani też o mnie. To wyzwanie jest o tym, że wokół nas jest wiele miejsc, które są warte uwagi, a których na co dzień nie doceniamy. O tym, że nie trzeba daleko wyjeżdżać, aby zobaczyć piękne i ciekawe miejsca. W końcu też o tym, że jesteśmy powołani, by działać w różnych warunkach i tak jak na pogodę nie mamy wpływu, tak na nasze nastawienie i przygotowanie jak najbardziej.

A teraz trochę liczb 🙂

Podczas Rowerowego Sierpnia 2021:

872 km – tyle udało mi się przejechać (o 95 km więcej niż w 2020 roku)
28 km – tyle wyniósł średni dzienny kilometraż
47 godzin – tyle łącznie spędziłam podczas jazdy rowerem (nie licząc planowania trasy i przygotowania)
9 razy – tyle razy złapał mnie deszcz na trasie
484 zł – tyle musiałabym wydać, gdybym chciała przejechać taki sam dystans autem na benzynę
0 zł – tyle wydałam, jadąc siłą własnych nóg 🙂
2 razy – tyle razy miałam awarię (urwany błotnik i zsunięty łańcuch)

Lista odwiedzonych miejscowości:

  1. Bobrowniki
  2. Brynek
  3. Bujaków
  4. Bytom
  5. Chorzów
  6. Chudów
  7. Dobieszowice
  8. Gliwice
  9. Katowice
  10. Miedary
  11. Mikołów
  12. Paniowy
  13. Piekary Śląskie
  14. Połomia
  15. Przyszowice
  16. Ptakowice
  17. Rogoźnik
  18. Ruda Śląska
  19. Siemianowice Śląskie
  20. Świętochłowice
  21. Świętoszowice
  22. Wilkowice
  23. Zabrze
  24. Ziemięcice

To był intensywny miesiąc, ale równie piękny i ciekawy. Jeśli zdecydujecie się odwiedzić jedno z miejsc, które opisałam w moich podsumowaniach tygodnia, dajcie koniecznie znać. Z chęcią również odpowiem na wasze pytania o wszystko co jest związane z wyzwaniem #rowerowysierpień, bo jest to niezwykłe wyzwanie, gdzie mniej liczą się kilometry, a bardziej miejsca, których historia jest warta opowiedzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

4 komentarze “Rowerowy sierpień – 26 do 31 sierpnia 2021”