fbpx

Rowerowy sierpień – 4 do 10 sierpnia 2022 r.

Za mną dziesięć dni wyzwania Rowerowy Sierpień, a więc dziesięć odwiedzonych miejsc w okolicy na dwóch kołach. Tym razem tuż po wpisie nie wybiorę się w kolejne z nich, ponieważ zdecydowałam się na dwa dni przerwy. Chcę dać odpocząć przeciążonym plecom, które oberwały przez złą pozycję na rowerze. Przy regularnym kręceniu niestety wszystko ma znaczenie i takie sytuacje mogą się zdarzyć, jednak mam nadzieję, że niebawem wrócę na rowerowe ścieżki. Tymczasem zapraszam Cię w podróż po siedmiu ciekawych miejscach, które udało mi się odwiedzić w ostatnim tygodniu.

Zrośnięte sosny

Przyroda niejednokrotnie potrafi zadziwić, choć przyznam szczerze, że po raz pierwszy widziałam tak połączone ze sobą drzewa. Zrośnięte sosny stały się tak ciekawą atrakcją, że doczekały swojej pinezki na mapie Google, a wielu spacerowiczów i rowerzystów właśnie je obiera za cel wyprawy. I ja byłam jedną z nich. Po sprawdzeniu dojazdu kilka tygodni wcześniej, wiedziałam, ze jeszcze tu wrócę, by opowiedzieć o tym miejscu. Jest ono pięknie dzikie i spokojne. Jedynie komary sprawiają, że chcemy ruszyć w dalszą podróż.

Zrośnięte sosny znajdują się na terenie chorzowskiego Uroczyska Buczyna, tuż przy granicy Rudy Śląskiej i Katowic. Najprościej jest dojechać tu ulicą Gościnną od strony Starych Panewnik lub Chorzowa Batorego. Wzdłuż drogi poprowadzona jest szeroka ścieżka rowerowa. Tuż przed tunelem pod torowiskiem (jadąc od strony Chorzowa), należy skręcić w lewo w gruntową wąską ścieżkę. W zależności od pogody można ostrożnie dojechać do zrośniętych sosen rowerem lub ostatnie metry przejść pieszo. Jeśli lubisz dzikie tereny zielone, to z pewnością tutaj Ci się spodoba.

Szyb Krystyna

W ubiegłym roku zwiedziłam na rowerze Dolinę Bytomki i pola golfowe, ale po zakończonym wyzwaniu zostało jedno miejsce do odwiedzenia w tej okolicy. W tym roku wróciłam więc do Szybu Krystyna, a właściwie jego wieży wyciągowej z 1929 roku. Należała ona niegdyś do zamkniętej już Kopalni Węgla Kamiennego Szombierki. Obecnie znajduje się na liście zabytków województwa śląskiego, choć widać, że czasy świetności ma już za sobą. A szkoda, bo mimo śladów upływającego czasu prezentuje się naprawdę dobrze.

Podobnie jak przy ubiegłorocznej wycieczce do Szybu Gigant w Zabrzu, i tutaj dowiedziałam się o zakazie fotografowania. Jest to pusty przepis, ale warto o nim pamiętać odwiedzając podobne miejsca i uważać na ochronę i postronne osoby. Na szczęście wieża szybu Krystyna widoczna jest z daleka, więc bez problemu można uwiecznić ją na zdjęciu z oddali. W 2008 roku obiekt został sprzedany prywatnemu właścicielowi, który chciał przekształcić zabudowania na restaurację i hotel. Do realizacji tego planu jednak nie doszło, a wieża wciąż czeka na inwestora.

Park Dinozaurów w Siemianowicach Śląskich

Czy wiesz, że na Śląsku można spotkać dinozaury? Ja nie wiedziałam, dlatego gdy tylko dowiedziałam się o tym, że blisko mnie jest park dinozaurów, od razu wpisałam go na listę miejsc do odwiedzenia podczas rowerowego sierpnia. Te prehistoryczne gady wyglądają uroczo tylko dlatego, że są nieruchome. W rzeczywistości nie chciałabym ich spotkać, bo daleko bym im nie uciekła na moim rowerze. Park Dinozaurów znajduje się przy Bażantarni w Siemianowicach Śląskich. Jest tu spokojnie i cicho, a piękne zielone tereny aż zachęcają do aktywności.

Oprócz dużych eksponatów dinozaurów, można natknąć się na tablice informacyjne. Przedstawiają one ciekawe informacje o tych niezwykłych zwierzętach. Tuż obok Parku Dinozaurów znajduje się plac zabaw, więc jest to miejsce dobre dla rodzin z dziećmi, szczególnie takimi, które przeżywają swoją fascynację prehistorycznymi stworzeniami. Podczas rowerowej podróży poruszałam się ulicą Michałkowicką, Spokojną i Dworską, które prowadzą wprost do Bażantarni. na miejscu znajdują się również ścieżki rowerowe, więc można również zwiedzić okolicę na dwóch kołach.

Zabytkowy most na rzece Mlecznej

Rzeka Mleczna ma swoje źródło w Katowicach przy rezerwacie przyrody Ochojec. Ma około 22 km i płynie przez Tychy do Bierunia, gdzie zasila rzekę Gostynię. Zanim jednak prąd rzeczny przekroczy granice miasta Katowice, mija on zabytkowy most. Został on wybudowany w 1898 roku głównie z kamienia i cegieł. Jest to najstarszy wciąż czynny most w województwie śląskim. Czas jednak mu nie sprzyjał i z każdym rokiem coraz bardziej niszczał. Na szczęście pod koniec ubiegłego roku udało się odnowić zabytkowy most, dzięki czemu odzyskał on swój dawny urok.

Do początku lat 90. przez zabytkowy most na rzece Mlecznej można było przejechać samochodem. Później jednak, z uwagi na zwiększony ruch pojazdów, most ten wyremontowano i przekształcono na teren spacerowy. Obecnie przy moście został przygotowany mały skwer z pięknymi kwiatami i ławkami. Przez most przebiega również ścieżka rowerowa. Zabytkowy most na rzece Mlecznej znajduje się przy ulicy Zapousta w dzielnicy Podlesie, więc jest ciekawym punktem rowerowej wyprawy zarówno dla mieszkańców Katowic, jak i Tychów, Mikołowa czy innych pobliskich miast.

Wieże KWK Świętochłowice

Nigdy nie przestanę się zadziwiać, jak wiele jest miejsc, które często mijam i nawet nie wiem o nich istnieniu. W wielu przypadkach są to miejsca, którym warto poświęcić chwilę uwagi. Wieże KWK Świętochłowice były właśnie jednym z nich. Wielokrotnie przejeżdżałam blisko nich, ale dopiero w tym roku postanowiłam nieco zboczyć z dobrze znanej trasy i zobaczyć kolejne ciekawe industrialne miejsce w regionie. Wystarczyło zjechać z ulicy Wojska Polskiego przy Komendzie Policji w dzielnicy Zgoda, by po 200 m dotrzeć do celu.

W 2015 roku odnowiono wieże i zagospodarowano teren w ich pobliżu. Dzięki temu odwiedzający to miejsce mieszkańcy mogą skorzystać z siłowni na świeżym powietrzu, zapoznać się z historią tego miejsca przedstawioną w formie tablic informacyjnych, a także wjechać na taras widokowy na szczycie wieży i podziwiać Śląsk z lotu ptaka. Dojechałam tutaj w poniedziałek, gdy akurat było zamknięte, ale z pewnością tu wrócę, bo jest to jednej z przykładów, jak ciekawie można wykorzystać tereny industrialne.

Rudzka Kuźnica (Ruda Hammer)

Im częściej odwiedzamy dane miejsce, tym większe prawdopodobieństwo, że przegapimy jego wartość. Gdy wpisywałam Rudzką Kuźnicę na listę, czułam, że trochę oszukuję samą siebie. Znam to miejsce od 10 lat, ponieważ stąd pochodzi mój narzeczony, ale gdzieś pod skórą czułam, ze prędzej czy później będę chciała przed sobą i przed wami odkryć jej historię na nowo. Nie miałam tu daleko, więc wyjątkowo zrobiłam dłuższy objazd przez Zabrze, żeby wpadło trochę kilometrów. Trasa, choć kręta, doprowadziła mnie w końcu do ulicy Jana III Sobieskiego w Rudzie Śląskiej, gdzie znajdują się zabudowania dawnej kolonii robotniczej.

W latach 1906-1910 wybudowano tu mieszkania dla pracowników zakładów przemysłowych należących do rodziny Ballestrem. Do dnia dzisiejszego zachowały się wszystkie budynki tego osiedla, które wciąż pełnią funkcję mieszkaniową. Zarówno lokale mieszkalne, jak i całe budynki wykonywane były według jednego projektu. Dzięki temu udało się zachować spójną architektonicznie formę dwupiętrowych budynków z cegły tzw. familoków, która pozostała niezmieniona aż do teraz. Obecnie część osiedla objęta jest ochroną konserwatora zabytków, aby zachować historyczną zabudowę dla kolejnych pokoleń.

Staw Maroko

Po raz pierwszy odwiedziłam to miejsce 11 lat temu, a mimo to zapisało mi się w pamięci. Spory akwen tuż przy osiedlu Tysiąclecia i wysokie wieżowce odbijające się od tafli wody. Tak zapamiętałam to miejsce i gdy wróciłam tu po latach, wciąż wyglądało tak je jak zapamiętałam. Wokół stawu poprowadzone są alejki i ścieżki rowerowe. Można tu znaleźć trochę cienia wśród drzew i nieco spokoju od miejskiego zgiełku. Przy alejkach umieszczone zostały tablice informacyjne o faunie i florze stawu i jego okolic.

Ze względu na różnorodność występujących tu gatunków roślin i zwierząt, teren ten jest objęty ochroną jako użytek ekologiczny. Sama nazwa stawu pochodzi od potocznej nazwy historycznej dzielnicy Katowic – Bederowca. Przez wiele lat był to ośrodek rekreacyjny należący do Kopalni Kleofas. Obecnie przy stawie Maroko znajduje się Harcerska Stanica Wodna o tej samej nazwie. Miejsce to poza odwiedzającymi je mieszkańcami Katowic i Chorzowa jest też lubiane przez wędkarzy.

Jestem przekonana, że przed nami jeszcze wiele ciekawych miejsc do okrycia. Moje rowerowe wyprawy możesz śledzić na bieżąco na moim Instagramie. A może Ty wyruszysz odkrywać swoją okolicę na dwóch kołach? Podziel się ciekawymi miejscami w Twojej okolicy, oznaczając mnie jako @zyciowopl i dodając hasztag #rowerowysierpień, abym mogła znaleźć Twoje odkrycia. Pamiętaj, że naprawdę nie trzeba wyjeżdżać daleko, by odkryć ciekawe miejsca. O kolejnych przeczytasz już niebawem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *