fbpx

„Rozmowy przy kawie o stresie, lęku i traumie” J. Jośko-Ochojska, A. Ochojski

Na co dzień staramy się żyć tak, jak gdyby stres nie był nieodłączną częścią naszego życia. Zapominamy przy tym, że poza wieloma negatywnymi konsekwencjami, stres może mieć też działanie stymulujące do podejmowania odważnych decyzji i co ważniejsze, do wytrwania w nich. Książka „Rozmowy przy kawie o stresie, lęku i traumie” to wywiad-rzeka z neurofizjologiem, który pozwala zrozumieć, co dzieje się w nas, gdy przeżywamy trudne sytuacje w życiu i jakie mogą mieć one konsekwencje dla kolejnych pokoleń.

Początek książki był trudny. Pojawiało się wiele medycznych pojęć i mało brakowało, bym odłożyła ją na półkę. Czytałam jednak dalej i, całe szczęście, pozwoliłam się wciągnąć w ten fascynujący świat neurologii i epigenetyki. Wielokrotnie byłam wdzięczna za to, że rozmowę prowadził filolog Andrzej Ochojski, który przy trudniejszych fragmentach dopytywał w taki sposób, aby czytelnik miał czas na złapanie oddechu i szansę na lepsze zrozumienie tematu. A nie był on prosty, bo wciąż nie potrafimy rozmawiać o naszych lękach i traumach. Jest to zrozumiałe, gdyż są to delikatne tematy, które niejednokrotnie otwierają emocjonalną puszkę Pandory. Zarówno u rozmówcy, jak i słuchacza.

„Zwiększone stężenia kortyzolu nie tylko hamują w mózgu powstawanie nowych neuronów, lecz także niszczą neurony już powstałe.”

Takie tworzenie tematów tabu ma jednak drugie, bardziej mroczne oblicze. Bo czy wiesz, że nosisz w sobie nie tylko swoje doświadczenia, ale też te, które trafiły do Ciebie w spadku po poprzednich pokoleniach? Nasze nieukojone lęki i nieprzepracowane traumy będą żyć w naszych dzieciach i wnukach, nawet jeśli zamilkniemy. A właściwie tym bardziej, jeśli zamilkniemy. Otwarta rozmowa o ważnych wydarzeniach z życia rodziny to pierwszy krok, który możemy zrobić, by zdjąć z pleców kolejnych pokoleń ciężar rodzinnej traumy. Jesteśmy stworzeni z jednej gliny i mamy podobne myśli i obawy jak nasi bliscy. Dzielą nas tylko czasy, w których żyjemy i ta nieporadna komunikacja międzypokoleniowa.

Niezwykle odkrywcze było dla mnie podzielenie stresu na kontrolowany i niekontrolowany. Intuicyjnie, co z resztą wspomniałam na początku tego wpisu, rozdzielałam stres na ten, który przynosi mobilizację i ten, który blokuje działanie. Czytając kolejne strony, mogłam odkrywać, że ma to poparcie w nauce i stres rzeczywiście może być postrzegany na dwa sposoby. Jeśli jesteśmy przekonani, że mimo trudnej sytuacji poradzimy sobie, jesteśmy w stresie kontrolowanym. Jeśli brak nam wiary we własne umiejętności i stres dominuje nad nami, wówczas przeżywamy stres niekontrolowany. I to właśnie on ma negatywny wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu oraz może być przekazywany w genach kolejnym pokoleniom.

„Jeśli tylko zmienimy dotychczasowy sty życia, czyli przede wszystkim nauczymy się radzić sobie z emocjami, ze stresem i traumą, to dokonają się pozytywne zmiany epigenetyczne.”

Trudno streścić tę książkę w kilku akapitach, bo każdy rozdział przedstawiał kolejne ciekawe zagadnienia. Z przyjemnością wróciłam do tematu neuronów lustrzanych, które zafascynowały mnie od razu, gdy tylko się o nich dowiedziałam. „Rozmowy przy kawie o stresie, lęku i traumie” to ciekawa pozycja dla osób, które chcą lepiej zrozumieć, co się w nich dzieje, gdy maja miejsca przykre i stresujące wydarzenia w życiu. Taka wiedza pozwoli bardziej świadomie przeżywać trudne momenty w życiu, ale też wskaże jak od naszego nastawienia i otwartości na mierzenie się z trudnymi tematami zależy to, jak będzie wyglądać przyszłe życie nasze i kolejnych pokoleń.

Chcesz przeczytać więcej moich inspiracji książkowych na Życiowo? Zajrzyj TUTAJ
Spodobał Ci się wpis? Skomentuj, polub, udostępnij. Możesz też postawić mi wirtualną kawę 🙂

Zapisz się do NEWSLETTERA, by otrzymać jeszcze więcej treści pełnych spokoju.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentarz do “„Rozmowy przy kawie o stresie, lęku i traumie” J. Jośko-Ochojska, A. Ochojski”