fbpx

Uważność

Pamiętasz ten moment, gdy pierwszy raz zobaczyłaś swoje mieszkanie? Była ciekawość widoku z okna i radość z poznawania okolicy. Wszystko było nowe, świeże, jeszcze nie dotknięte codziennością. Każdy początek kojarzy nam się z nadzieją i pewnie dlatego z taką ufnością podchodzimy do nowych etapów życia.

Z czasem jednak coś się zmienia. Przyzwyczajamy się do widoku z okna, do mebli, kanapy czy wanny. To co wzbudzało w nas ekscytację nowym początkiem, staje się częścią naszej codzienności. Każdego kolejnego podobnego do siebie dnia. W końcu przestajemy doceniać, a zaczynamy marzyć o czymś nowym, a więc lepszym.

Podobnie jest w relacjach. Pierwsze spotkania, pierwsze pocałunki i wszystko inne, co ma przed sobą słowo „pierwsze”, powoduje pozytywne odczucia. Znamy ten lekki ucisk w żołądku, uśmiech i radość z każdej drobnostki. Z czasem dorastamy w relacji i powoli przestajemy dostrzegać te rzeczy, które tak nas pobudzały. Druga osoba staje się częścią naszej codzienności. Każdego kolejnego podobnego do siebie dnia. Schemat ten powtarza się wielokrotnie w naszym życiu. Z pomocą przychodzi nauka uważności, która ociera z kurzu to, co kiedyś nas tak bardzo zachwycało.

Czym zatem jest uważność? Dla mnie jest to umiejętność dostrzegania szczegółów, które umykają nam w codziennej gonitwie. Tych małych radości zamkniętych w mikroświecie. Coś co w sposób naturalny przychodzi dzieciom i gubi się, gdy wchodzimy w dorosłość. Na szczęście nad uważnością możemy pracować i dzięki temu dostrzegać w naszej codzienności piękne rzeczy. Kawa w ulubionym kubku, pierwsze pąki kwiatów na drzewach, czy czas spędzony z najbliższymi. Potrafimy być bardzo drobiazgowi w rozmyślaniu nad tym, co jest złe, więc wykorzystajmy tę skrupulatność do znajdowania radości.

To nie jest proste. Szczególnie jeśli jesteśmy zagonieni, mamy trudny okres w naszym życiu lub po prostu nie potrafimy zwracać uwagi na detale. Warto jednak trenować uważność na co dzień. Z czasem coraz naturalniej przyjdzie nam dostrzeżenie drobiazgów, które zachwycą nas i wzbudzą dziecięcą radość w tym szarym dorosłym świecie. Jak więc trenować uważność?

  1. Idź na spacer. Szukaj ciekawych miejsc, które codziennie mijasz i spróbuj odkryć je na nowo. Weź ze sobą aparat lub komórkę i rób zdjęcia.
  2. Wróć myślami do „pierwszego” momentu. Przypomnij sobie, co cię zachwyciło w danym miejscu, rzeczy lub osobie i spróbuj świadomie odnaleźć to teraz. Uwierz mi, że wiele z tych rzeczy po prostu umyka Twojej uwadze.
  3. Zatrzymaj się. Szybkie tempo życia nie sprzyja odpoczynkowi a już na pewno marnowaniu czasu na stanie w miejscu. W ciągu dnia przerwij na chwilę to, co robisz. Podejdź do okna, zrób herbatę lub kawę i ciesz się tym krótkim momentem.

Kiedy nasza głowa wypełniona jest dobrymi myślami, jesteśmy efektywniejsi w pracy i bardziej skorzy do działania. Mamy lepsze pomysły i lepiej radzimy sobie z wyzwaniami. Trening uważności pozwala nam wyraźniej dostrzegać to, co nas otacza i leczy nas z potrzeby gonienia za nowym lepszym życiem. Nie sprawia, że stajemy się niepoprawnymi optymistami, ale buduje w nas zachwyt nad życiem takim jakie jest. Wiosna to idealny czas, by trenować uważność, dlatego nie szukaj lepszego momentu, bo najlepszy moment dzieje się teraz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *