fbpx

Zobaczysz, jak będzie Ci ciężko – lękowe nastawienie do przyszłości

W przedszkolu słyszałam, że w szkole to dopiero będzie ciężko. Później miało być straszne gimnazjum i jeszcze gorsze liceum. Miałam zarywać noce i zasypiać nad notatkami. Później była matura, która miała przesądzić o moim być albo nie być. Zanim zdążyłam ją zdać, usłyszałam, że na studiach to taka matura jest co pół roku. A po studiach wiadomo, że trzeba będzie pójść do pracy, a o nią ciężko i pójść na swoje, na co nie będzie mnie stać. Nie było etapu, w którym nie słychać było lękowych zdań o przyszłości.

Dlaczego tak bardzo boimy się przyszłości? I dlaczego tak bardzo straszymy nią innych? Minęło wiele lat, zanim nauczyłam się odważnie iść przed siebie po ścieżce moich planów. Bez martwienia się, co będzie, gdy mi się nie uda. Bez lęku, że kolejny etap będzie trudny i nie dam sobie rady. Z perspektywy czasu nie rozumiem, dlaczego tak wiele osób straszy przyszłością malowaną w ponurych barwach. Gdybym miała literalnie rozumieć każde zdanie, które usłyszałam do tej pory na temat tego, co mnie czeka, zapewne siedziałabym skulona pod kocem, bojąc się wziąć głośniejszy oddech. Na szczęście oddycham pełną piersią.

Lęk przed dorosłością

To się nie kończy na szkole. Lękowe postrzeganie przyszłości dotyka pracy, macierzyństwa, zmiany miejsca zamieszkania. Tworzenia się związków i ich rozpadu. Tak wiele pracy nie musiałabym wykonywać w swojej głowie, gdybym nie wyrastała wśród lęku o to, że będzie tylko gorzej. Miałam tęsknić za dzieciństwem i marzyć o powrocie do szkoły. Tymczasem nie wyobrażam sobie tego, nie mówiąc już o snuciu takich marzeń. Powrotu do lat, gdy wiele spraw nie umiałam poukładać w swojej głowie i nie rozumiałam siebie tak dobrze jak teraz. Stawiałam kolejne kroki w przyszłość z obawą, a przyszłość okazała się nie taka straszna, jak rysowano ją przed moimi oczami.

Przecież dam sobie radę

Lękowe komunikaty stawiają nas na przegranej pozycji. Dlaczego tak mało osób mówi nam, że może i będzie ciężko, ale mamy wszelkie zasoby, by sobie z tymi trudnościami poradzić? A nawet jeśli nie damy rady, możemy zawsze poprosić o pomoc. To jest proste, ale nie dla wszystkich. Wciąż są osoby, które wolą straszyć przyszłością, często nieświadomie przekazując lękowe myślenie o tym, co będzie. Być może to ich prywatna strategia, by nie rozczarować się, gdy będzie źle. A może same boją się każdego kolejnego etapu w swoim życiu i nie potrafią inaczej o nich rozmawiać. Jedno jest jednak pewne – lęk przed przeszłością nie musi być przekazywany drogą kropelkową przez nic nie wnoszące wypowiedzi.

Wciąż czekam na ten ciężki czas. Skończyłam szkołę i studia, pracuję i niebawem biorę ślub i dalej nic. Przeżyłam rozwód rodziców, śmierć mojego taty i wiele mniejszych prywatnych kryzysów i wciąż nie jest mi ponadprzeciętnie ciężko. Może to właśnie trudne doświadczenia nauczyły mnie radzić sobie z życiem takim, jakie jest, zamiast drżeć na samą myśl o przyszłości. Czuję złość, gdy myślę o każdym zdaniu, które sprawiło, że bałam się przyszłości. Dlatego też tym głośniej chcę mówić o tym, że w kolejnych etapach życia nic strasznego na nas nie czeka. Być może będzie trudno, być może będziemy potrzebować wsparcia, ale wiem też, że jesteśmy wyposażeni we wszystko, by nie bać się przyszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentarz do “Zobaczysz, jak będzie Ci ciężko – lękowe nastawienie do przyszłości”