fbpx

Życie w pięciu smakach – ostry

Jeśli oglądaliście kiedykolwiek telenowele latynoamerykańskie, to z pewnością wiecie jak wygląda wybuch zazdrości. Emocje biorą górę i kolejne reakcje dzieją się w zaskakująco szybkim tempie. Talerze tłuką się, dochodzi do rękoczynów, padają wyzwiska. Ale smak ostry ma też drugą stronę. Namiętności, które nami kierują, mogą bowiem obrać dwa skrajne kierunki.

Ostry smak życia nie pozostawia miejsca na obojętność. Niczym pokrywka nad gotującą się wodą drgamy w przypływie emocji. Kochamy albo nienawidzimy, panicznie boimy się lub przeżywamy uniesienie. Nasze reakcje są tak szybkie, że nie analizujemy i nie kalkulujemy. To jest najbardziej pierwotny smak życia, bo odwołuje się do naszych instynktów. Niczym drapieżnik walczymy o swoje. Zdobywamy, usidlamy, dominujemy, ale też wyżywamy się, złościmy i zanosimy się płaczem. Ostry smak to szczyt natężenia każdej emocji, którą przeżywamy. Nie da się już czuć bardziej.

Świat byłby nudny bez tej pikanterii. Gdybyśmy działali tylko logicznie i racjonalnie, a nie pod wpływem emocji. I choć bywa to zgubne, to ostry smak życia przynosi bardzo wiele świeżości. To dzięki niemu kochamy, pożądamy, bawimy się do utraty tchu i ryzykujemy. Wygrywamy lub tracimy, nieważne. Liczy się tylko ten skurcz w żołądku, gdy chwila trwa. Bez niego trudno byłoby nam poszerzać horyzonty, a na pewno trwałoby to znacznie dłużej. Myślę, że ten ostry smak towarzyszył wszystkim odkrywcom, wynalazcom, twórcom i innym osobom, które pod wpływem natchnienia tworzyły zupełnie nowe rzeczy. Zarywali noce, kreślili wizje i zmieniali nasz świat.

Tak jak miłość jest słodka, tak zakochanie jest zdecydowanie pikantne. Pragniemy poznać drugą osobę coraz bliżej, ekscytujemy się każdym spotkaniem. Z trudem zbieramy myśli, które tak łatwo uciekają w krainę fantazji. Wszystko przez ten ostry smak, bo to on nas kusi tym, co nieznane. Przez tę jedną chwilę nie liczy się dla nas nic. Nie zapominajmy jednak, że ostry smak bywa również niebezpieczny. Jest to broń obosieczna, która potrafi wynieść nas na wyżyny rozkoszy, by za chwilę zrzucić w dolinę bólu. Bo kiedy pozwolimy emocjom podejmować decyzje, nie trudno o krzywdę i zło wyrządzane z bardzo prymitywnych pobudek.

Nasze życie potrzebuje odrobiny ostrego smaku. Jedni pragną go więcej, inni wolą unikać, ale to on pobudza nas do działania i ryzykowania. Dzięki niemu przekraczamy granice i przestajemy analizować. Szaleństwo, zabawa, rozkosz, ale też zranienie, ból i strach. Ostry smak życia prowadzi nas po krawędzi dobrze naostrzonego noża, który może być użyty w dobrym i złym celu. To od nas zależy, na ile pozwolimy działać emocjom i kiedy dopuścimy, by ostry smak przejął kolejną chwilę naszego życia.

Chcesz przeczytać więcej moich przemyśleń na Życiowo? Zajrzyj TUTAJ
Spodobał Ci się wpis? Skomentuj, polub, udostępnij. Możesz też postawić mi wirtualną kawę 🙂

Zapisz się do NEWSLETTERA, by otrzymać jeszcze więcej treści pełnych spokoju.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *